Starcie piątej i trzeciej drużyny I ligi zapowiadało się niezwykle interesująco. Obie drużyny w tabeli dzieliła różnica czterech oczek, obie od dawna nie zostały pokonane w lidze. Ekipa z Bytowa kilka dni wcześniej w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski pokonała przedstawiciela ekstraklasy - Arkę Gdynia 2:1.

 

Pierwsza połowa meczu Bytovii z Chojniczanką nie przyniosła wielkich emocji. Jedynego gola strzelili w 39. minucie gry goście. Po dośrodkowaniu Andrzeja Rybskiego, Łukasz Kosakiewicz uderzył piłkę głową, a błąd w tej sytuacji popełnił Gerard Bieszczad. Bramkarz Drutex-Bytovii nie docenił siły strzału, nieudolnie próbował przenieść piłkę nad poprzeczką, ale wylądowała ona w siatce. Po stracie bramki gospodarze zabrali się żwawiej do roboty, ale w tej części gry poważnie nie zagrozili bramce rywali; raził przede wszystkim brak celnych strzałów.

 

W drugiej połowie podopieczni trenera Tomasza Kafarskiego dążyli do odrobienia strat, ale mimo przewagi, groźnych sytuacji pod bramką Chojniczanki było jak na lekarstwo. W 77. minucie gospodarze byli co prawda bliscy szczęścia, ale po strzale z ostrego kąta w wykonaniu Krzysztofa Bąka, piłka trafiła w słupek. W końcówce meczu goście koncentrowali się na zablokowaniu rywalom dostępu do własnej bramki. Dopięli swego, dzięki czemu wywieźli trzy punkty z trudnego terenu.

 

Drutex Bytovia Bytów - Chojniczanka Chojnice 0:1 (0:1)

 

Bramki: 0:1 Łukasz Kosakiewicz (39-głową).

 

Żółte kartki: Jakub Serafin, Sebastian Kamiński (Drutex Bytovia), Paweł Zawistowski, Jakub Biskup (Chojniczanka).

 

Sędzia: Tomasz Marciniak (Płock). Widzów: 900.