Zaczęło się niewinnie, od gry w dziadka. Ronaldo był w środku i starał się odebrać piłkę. Zabawić się z nim postanowił Pepe, który ośmieszył Portugalczyka. To wyraźnie poddenerwowało 31-latka, który wślizgiem wjechał w Coentrao, a przy okazji go kopnął.

 

 

Oczywiście wszystko zakończyło się w przyjacielskiej atmosferze. Pierwszy do zażartowania z całej sytuacji był oczywiście Marcelo, który nieco sparodiował zachowanie Ronaldo. Jak widać z gwiazdą Realu nie można zaczynać, bo oberwać może każdy.