Między Lopezem i Vazquezem Jr iskrzyło jeszcze przed walką. Emocje buzowały nawet po zakończeniu tego pojedynku. Między zwycięzcą a trenerem jego rywala doszło najpierw do pyskówki, która błyskawicznie zamieniła się w bójkę. Obaj wymienili kilka ciosów zanim ich rozdzielono.

 

Gdy emocje opadły, jeszcze w ringu zakopano topór wojenny. Na dowód tego pięściarze wyściskali się serdecznie.

 

Dla byłego mistrza świata w wadze super koguciej i piórkowej był to powrót do ringu po dwuletniej przerwie. Poprzednią walkę Lopez stoczył 11 września 2014 roku, przegrywając przez nokaut z Jesusem Andresem Cuellarem (28-1, 21 KO).