Antonio Conte w kilka tygodni przerodził bezzębną zbieraninę w perfekcyjnie naoliwiony mechanizm. Włoski szkoleniowiec wreszcie na dobre wkomponował w zespół Chelsea swój firmowy znak: ustawienie z trójką obrońców i wahadłowymi łączącymi atak z obroną. Po dotkliwej porażce z Arsenalem w derbach Londynu The Blues zmienili się o 180 stopni i wygrali czwarte kolejne spotkanie bez straty bramki.

Tym razem The Blues rozmontowali Southampton na St Mary’s Stadium, a klasę i wysoką formę potwierdziły dwie największe gwiazdy zespołu: Eden Hazard i Diego Costa. Belg otworzył wynik indywidualną akcją w polu karnym i sprytnym strzałem między nogami Fraisera Forstera już kilka minut po pierwszym gwizdku.

Goście dali się wyszumieć Świętym i kilka razy zaprosili ich pod bramkę Thibauta Courtoisa, cierpliwie czekając na swoje szanse. The Blues do perfekcji doprowadzili wyprowadzanie kontrataków, sprawiając wrażenie bezustannej kontroli boiskowych wydarzeń. Kropkę nad i udało się postawić w drugiej połowie, kiedy moment geniuszu zaprezentował najlepszy strzelec (8 bramek) Premier Legue, Diego Costa. Hiszpan przymierzył z dystansu i efektownym "rogalem" ustalił wynik.

Chelsea awansowała na czwarte miejsce i mimo kiepskiego początku sezonu traci zaledwie jeden punkt do liderujących tabeli Manchesteru City, Arsenalu i Liverpoolu. Czy to między tą czwórką rozegra się batalia o mistrzostwo Anglii?

Southampton FC - Chelsea FC 0:2 (0:1)

 

Bramki: Hazard 6', Diego Costa 55'

 

Southampton: Forster; Martina, Fonte, Van Dijk, Bertrand (78' McQueen); Davis, Romeu, Clasie (61' Boufal), Tadić (78' Hoejbjerg); Austin, Redmond

Chelsea: Courtois; Azpilicueta, Cahill, David Luiz; Moses (87' Ivanovic), Kante, Matić, Marcos Alonso; Pedro (78' Willian), Diego Costa (89' Batshuayi), Hazard