"To powód do dumy dla całej drużyny. Czyste konto zachowujesz, gdy koledzy przed tobą wykonują świetną robotę. Oni naprawdę ułatwiają mi pracę" - podkreślił.

 

"Nie wiem czy da radę tak bronić w pozostałych 73 meczach sezonu, ale na razie idzie mu świetnie" - komplementował podopiecznego trener Bruce Boudreau.

 

Bramki dla Wild zdobyli Mikael Granlund, Nino Niederreiter, Eric Staal i Tyler Graovac. Wcześniej drużyna ze stanu Minnesota pokonała Boston Bruins 5:0 i Buffalo Sabres 4:0.

 

Z siódmej wygranej z rzędu cieszyli się w sobotę hokeiści Montreal Canadiens. Tym razem we własnej hali pokonali Toronto Raptors 2:1. Zwycięską bramkę zdobył Shea Weber. Wcześniej prowadzenie gospodarzom dał Alex Galchenyuk, a wyrównał Nazem Kadri.

 

Canadiens prowadzą w Konferencji Wschodniej. Na koncie mają osiem zwycięstw, a jedynej porażki doznali dopiero po karnych.

 

Po problemach zdrowotnych Sidneya Crosby'ego najwyraźniej nie ma już śladu. Hokeista Pittsburgh Penguins z powodu wstrząśnienia mózgu opuścił sześć pierwszych spotkań, ale w trzech kolejnych zdobył cztery bramki. Minionej nocy dwukrotnie w ciągu 44 sekund wpisał się na listę strzelców, a jego drużyna pokonała na wyjeździe zespół Philadelphia Flyers 5:4.

 

"Myślę, że mogę być jeszcze lepszy, potrzebuję tylko czasu. Im więcej gram, tym prostsze jest wszystko dla mnie" - powiedział Crosby.