Biało-czerwoni powalczą na piaskach Dubaju. Transmisje w Polsacie Sport Extra

Piłka nożna

Aktualni wicemistrzowie globu, najbardziej utytułowana reprezentacja na świecie oraz gospodarze turnieju będą rywalami Polaków w Pucharze Interkontynentalnym w beach soccerze, który odbędzie się w Dubaju. Transmisje turnieju w Polsacie Sport Extra.

Dla Polaków będzie to historyczny udział w tym prestiżowym turnieju. Zespół prowadzony przez Marcina Stanisławskiego do stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich został zaproszony po tym, gdy we wrześniu we włoskim Jesolo wygrał turniej eliminacyjny do finałów mistrzostw świata. Najbliższy Mundial na przełomie kwietnia i maja 2017 roku zorganizują Bahamy. Dla Polaków będzie to drugi start w finałach MŚ. Dziesięć lat temu w Rio de Janeiro biało–czerwoni zajęli 11 miejsce, przegrywając w grupie z Brazylią 2:9 i USA 2:4, a w ostatnim meczu pokonali Japonię 8:5. W tym spotkaniu Polacy, tracąc piątą bramkę na niespełna pół min. przed końcem, stracili szansę na awans do ćwierćfinału.

W Dubaju rywalizować będzie osiem reprezentacji podzielonych na dwie grupy. W grupie A oprócz Polski znalazły się zespoły: Tahiti, Brazylii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W grupie B są natomiast Rosja, Egipt, USA i Iranu. Po meczach fazy grupowej rozegrane zostaną półfinały o miejsca 1-4 i 5-8, a ostatniego dnia odbędą się mecze o poszczególne miejsca. – Rzadko gramy w tym okresie lub w zasadzie nie gramy w ogóle – wylicza trener Polaków, Marcin Stanisławski. – Do tego mamy możliwość konfrontacji z drużynami, z którymi w Europie nie możemy rywalizować. Gdyby nie udział w turnieju w Dubaju, to po eliminacjach w Jesolo nasza przerwa w przygotowaniach do Mundialu wyniosłaby zapewne kilka miesięcy. To dla nas świetne przetarcie – przekonuje selekcjoner.

Dubaj etapem przygotowań do Mundialu

Puchar Interkontynentalny rozgrywany jest od 2011 roku. Dotychczas w Dubaju trzykrotnie zwyciężali Rosjanie, a po jednym triumfie mają na swoim koncie Brazylia i Iran. W zeszłym sezonie najlepsi okazali sie Rosjanie, którzy w finale pokonali 5-2 Tahiti. – Od sukcesu w Jesolo większość z nas nie miała kontaktu z piaskiem. Wiadomo, jaką mamy obecnie pogodę w Polsce, więc w Dubaju pod względem przygotowania i treningów będziemy na straconej pozycji. Ale nie poddajemy się i walczymy w każdym meczu o pełną pulę. Niektóre zespoły będą miały nad nami przewagę, jeśli chodzi o przygotowanie, ale z naszym serduchem damy radę – uważa Bogusław Saganowski.

Do stolicy ZEA trener Stanisławski zabrał większość zawodników, która we Włoszech wywalczyła awans do finałów MŚ. W Dubaju nie zabraknie jednak nowych twarzy. – Od turnieju w Jesolo pojawiły się nowe nazwiska. Konrad Kubiak już w tej kadrze występował, natomiast Michał Łabędzie jest absolutnym debiutantem w beachsoccerowej drużynie narodowej. Ma duże doświadczenie z boisk trawiastych. Michał został rzucony na głęboką wodę, bo zadebiutuje w tak mocno obsadzonym turnieju. Jest to jednak zawodnik doświadczony i wierzę, że sobie poradzi – zapewnia Stanisławski.

Mocni rywale Polaków

Na inaugurację zmagań w Dubaju Polacy zmierzą się z aktualnym wicemistrzem świata, reprezentacją Tahiti. – Prowadzi ich jeden z najlepszych trenerów na świecie, Szwajcar Angelo Schirinzi. Gra tego zespołu opiera się na bramkarzu, który jest ich głównym rozgrywającym – ocenia swojego pierwszego rywala trener Stanisławski. – Można powiedzieć, że zastał ich w stanie surowym, a zostawił w srebrnym – wtóruje mu kapitan reprezentacji Witold Ziober. I po chwili dodaje:  - Widziałem ich mecze. Są poukładani, doskonale wiedzą, co mają robić na boisku. Śmiało można o nich powiedzieć, że nie wyczerpują się im baterie. Mają chyba atomowe napędy. Oglądając ich mecze byłem zdziwiony ich tempem gry. Ręce same składały się do oklasków.

Faktycznie, pod wodzą Szwajcara zespół Tahiti poczynił ogromne postępy. Tahitańczycy po raz pierwszy zakwalifikowali się na Mundial w 2011 roku. We Włoszech nie zdołali jednak wyjść z grupy i zostali sklasyfikowani na 12 miejscu. Dwa lata później Tahiti było gospodarzem MŚ. Drużyna prowadzona przez Schirinziego dotarła do półfinału, w którym przegrała 3:5 z późniejszymi złotymi medalistami – Rosjanami. Mecz o trzecie miejsce zespół Tahiti przegrał po rzutach karnych z Brazylią. Na ostatnich MŚ, które w zeszłym roku odbyły się w Portugali, zespół Tahiti dotarł do finału, w którym przegrał 3:5 z gospodarzami turnieju.

Drugim rywalem Polaków będzie Brazylia, czyli najbardziej utytułowany zespół na świecie. Na osiemnaście finałów MŚ zdobyli siedemnaście medali, w tym aż trzynaście z najcenniejszego kruszcu. Jedyny raz bez medalu wrócili przed rokiem, gdy w ćwierćfinale przegrali po dogrywce 5:6 z Rosją. – Canarinhos to klasa sama w sobie. Ostatnio widziałem ich mecz z Włochami, który wygrali 8:2. Pokazali wszystko to, co jest najlepsze w beach soccerze. Oni się bawią się piłką. Plaża to ich drugi dom – przekonuje Stanisławski. Z Brazylijczykami dotychczas rozegraliśmy tylko jedno spotkanie. To było dziesięć lat temu. Na słynnej plaży Copacabana w Rio de Janeiro Biało–czerwoni przegrali 2:9 (bramki dla Polaków strzelili Marek Żuk i Bogusław Saganowski). – Razem z Witkiem Zioberem i Dominikiem Deptą graliśmy w tamtym spotkaniu. Wtedy Brazylijczycy byli poza zasięgiem wszystkich. I wtedy też sięgnęli po złoto. Teraz życzyłbym sobie zwycięstwo – mówi nam Saganowski.

Ostatnim rywalem w grupie będą Zjednoczone Emiraty Arabskie. – Gospodarze to bardzo mocny zespół. Wiemy, że będzie to dla nas bardzo wymagający przeciwnik, w dodatku prezentujący odmienny od naszego styl gry. Dla nas te konfrontacje będą bardzo przydatne – zapewnia trener Polaków. Reprezentacja Zjednoczonych Emiratów Arabskich czterokrotnie grała w finałach Mundialu, ostatni raz przed trzema laty. Na MŚ w Portugalii w rywalizacji grupowej przegrali kolejno z Tahiti 2:3, z Hiszpanią 2:5 oraz ze Stanami Zjednoczonymi 4:6. Trenerem reprezentacji jest były selekcjoner Brazylii Marcelo Mendes.

Prestiżowe wyróżnienie trenera

W Dubaju odbędzie się również specjalna gala podsumowująca tegoroczny sezon. W jej trakcie zostaną wręczone prestiżowe nagrody dla najlepszego na świecie: napastnika, bramkarza oraz trenera. W tej ostatniej kategorii w ścisłej finałowej trójce znalazł się Marcin Stanisławski. Opiekun Polaków o to prestiżowe wyróżnienie powalczy z trenerem reprezentacji Szwajcarii i Tahiti Angelo Schirinzim oraz selekcjonerem aktualnych mistrzów świata Portugalczyków, Mario Narciso. – To nagroda dla naszej drużyny i polskiego beach soccera – zapewnia Stanisławski. – Nadal uważam, że jestem anonimową postacią. Graliśmy dobrze przez cały sezon. Gdy w Dubaju stanę obok nich, to będzie dla mnie ogromne wyróżnienie. Nigdy się tego nie spodziewałem. Cały czas tę nominacje traktuje jako nagrodę dla całej drużyny – dodał na zakończenie trener Polaków.

Selekcjoner naszej reprezentacji podkreśla, że oprócz możliwości gry na piasku najważniejszym celem dla jego zespołu będzie możliwość rywalizacji z potencjalnymi rywalami Polaków w finałach MŚ oraz możliwość zdobycia cennego doświadczenia. Każdy mecz na tym turnieju będzie naszym celem. – Pierwszym Tahiti i będziemy chcieli się do tego spotkania jak najlepiej przygotować. Na miejscu będziemy mieli jeden oficjalny trening. Postaramy przypomnieć sobie wszystko to, co najlepsze w naszej grze, a przy okazji wyeliminować błędy, które przytrafiały nam się w Jesolo. Nasi rywale cały czas rozgrywają sparingi, natomiast my przystąpimy do tego turnieju z marszu. Zagramy na fali. W końcu weszliśmy ostatnio na taki poziom, że nie wypada by z niego tak szybko zejść. Mamy pewien pomysł jak rozegrać te spotkania – dodaje na zakończenie Stanisławski

„SAMSUNG BEACH SOCCER INTERCONTINENTAL CUP DUBAI 2016”

PODZIAŁ NA GRUPY:

GRUPA A:
1.TAHITI
2.ZEA
3.BRAZYLIA
4.POLSKA

GRUPA B:
1.USA
2.ROSJA
3.EGIPT
4.IRAN

KADRA POLSKI NA PUCHAR INTERKONTYNENTALNY:

Bramkarze: Maciej Marciniak (BSC Grembach Łódź) i  Szymon Gąsiński (KP Łódź). Zawodnicy z pola: Witold Ziober (BSC Grembach Łódź), Jakub Jesionowski, Tomasz Lenart i Bogusław Saganowski (wszyscy KP Łódź), Konrad Kubiak, Karim Madani (obaj Boca Gdańsk), Piotr Klepczarek, Michał Łabędzki (obaj BSCC SAN AZS Łódź), Dominik Depta (Omida Hemako Sztutowo), Filip Gac (Vita Sport Zdrowie Garwolin). Trener: Marcin Stanisławski.

PLAN TRANSMISJI TURNIEJU „SAMSUNG BEACH SOCCER INTERNATIONAL CUP DUBAI 2016”

WSZYSTKIE MECZE NA ŻYWO W POLSACIE SPORT EXTRA!

WTOREK (1 LISTOPADA):
TAHITI – POLSKA: (godz. 13:00)
ZEA – BRAZYLIA: (godz. 14:15)
USA – IRAN: (godz. 15:30)
ROSJA – EGIPT: (godz. 16:45)

ŚRODA (2 LISTOPADA):
ZEA – TAHITI: (13:00)
BRAZYLIA – POLSKA: (14:15)
EGIPT – IRAN: (15:30)
ROSJA – USA: (16:45)

CZWARTEK (3 LISTOPADA):
USA – EGIPT: (13:00)
ZEA – POLSKA: (14:15)
TAHITI – BRAZYLIA: (15:30)
IRAN – ROSJA: (16:45)

PIATEK (4 LISTOPADA):
I PÓŁFINAŁ O MIEJSCA 5-8: (13:00)
II PÓŁFINAŁ O MIEJSCA 5-8: (14:15)
I PÓŁFINAŁ O MIEJSCA 1-4: (15:30)
II PÓŁFINAŁ O MIEJSCA 1-4: (16:45)

SOBOTA (5 LISTOPADA):
MECZ O 7 MIEJSCE: (13:00)
MECZ O 5 MIEJSCE: (14:30)
MECZ O 3 MIEJSCE: (15:45)
MECZ O 1 MIEJSCE: (17:00)

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze