"Niestety jeszcze na parkiet nie mogę wejść, ale ze względu na to, że operował mnie Tomasz Owczarski, lekarz kadry Polski, to chciał, żebym przyjechał do Gdańska, był z drużyną i pod jego kontrolą w tych dniach, kiedy mam zacząć cięższe treningi. Teraz powoli będę robić skręty, czyli co sprawiało mi największy problem przed zabiegiem" - powiedział Jurecki w wypowiedzi dla oficjalnej stronie związku.

 

Teraz mija osiem tygodni od operacji i - jak zapewnia zawodnik - wszystko przebiega zgodnie z planem, a lekarz jest zadowolony z postępów.

 

"Mam nadzieję, że jeżeli wszystko będzie nadal przebiegać poprawnie, to w połowie listopada znowu pojawię się na boisku. Będę miał wtedy dużo czasu, by zbudować formę na mistrzostwa świata we Francji. One zaczynają się w połowie stycznia, więc będę miał ok. dwóch miesięcy na przygotowania i wydaje mi się, że to wystarczający czas na to, by dojść do siebie" - dodał.

 

Biało-czerwoni w czwartek o godz. 20 w Ergo Arenie w Gdańsku zainaugurują eliminacje do mistrzostw Europy. W pierwszym meczu zagrają z Serbią, natomiast w niedzielę o 19 zmierzą się w Kluż-Napoka z Rumunią. Kolejne spotkania rozegrają dopiero 3 i 6 maja – ich rywalem, najpierw na wyjeździe, będzie Białoruś.

 

Awans do mistrzostw Europy, które z udziałem 16 drużyn odbędą się w styczniu 2018 roku w Chorwacji, wywalczą dwa najlepsze zespoły.

 

W styczniu przyszłego roku czeka podopiecznych Tałanta Dujszebajewa udział w mistrzostwach świata we Francji.