Sportowe Dziady 2016

Inne
Sportowe Dziady 2016
fot. PAP/EPA
Sam Allardyce

Na zachodzie Europy obchodzi się Halloween, do którego dołącza się wielu sportowców. W słowiańskiej tradycji odpowiednikiem tego święta są Dziady. Kto więc okazał się na świecie sportowym "Dziadem" 2016?

Sportowe Dziady to wpadki na boisku i poza nim, czasami szokujące i pokazujące nieuczciwość, a czasami po prostu bolesne porażki, które ciężko wytłumaczyć. Ktoś się potknął, czegoś nie dopilnował, przegrał na własne życzenie? Zachował się tak, że ciężko w to uwierzyć? Światowy sport jest pełen tego typu wpadek, więc skoro zachodnia tradycja upowszechnia się w Polsce, to może warto uhonorować polskimi "nagrodami" zagranicznych sportowców? Kogo z chęcią wciągnąłby do swojego dramatu Adam Mickiewicz? Kolejność jest przypadkowa.

 

Rosyjski sport na dopingu

 

To była chyba najbardziej szokująca wiadomość sportowa 2016 roku. Śledztwo, prowadzone przez specjalną komisję Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) pod przewodnictwem kanadyjskiego prawnika Richarda McLarena wykazało, że w rosyjskim sporcie istniał zorganizowany system dopingowy - wspierany przez państwo. Cały proceder miał się zacząć w 2011 roku i trwać aż do 2015 roku. Podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w "pracę" na rzecz rosyjskich medali miało się zaangażować nawet FSB, które pod osłoną nocy podmieniało próbki, pobrane od rosyjskich sportowców. O mały włos Rosja zostałaby wykluczona z udziału w IO w Rio de Janeiro - taki los spotkał reprezentację lekkoatletyczną.

 

Sam Allardyce

 

Jak stracić wymarzoną robotę i zrazić do siebie niemal cały piłkarski świat w jedno popołudnie? Były już selekcjoner reprezentacji Anglii pokazał jak to zrobić. Trzeba spotkać się z dziennikarzami udającymi nieuczciwych biznesmenów, wziąć ze sobą agenta i doradcę finansowego, i obiecać, że za 400 tysięcy funtów poleci się do Azji, żeby doradzić, jak obejść angielskie przepisy antykorupcyjne. Przy okazji trzeba poplotkować na temat angielskiej Federacji Piłkarskiej (czyli pracodawcy) i kolegów po fachu, a zwłaszcza poprzednika. Potem wystarczy już tylko czekać na rozwój wypadków i można przygotowywać oświadczenie dla prasy, w którym wytłumaczy się, dlaczego przy zarobkach w wysokości 3 mln funtów (plus bonusy) ma się pokusy korupcyjne?

 

Wioska olimpijska w Rio de Janeiro + zielona woda w basenie

 

Oczywiście, że nie musi być w wiosce olimpijskiej luksusów. Sportowcy mieszkają tam tylko przez kilka tygodni, a potem budynki trzeba jakoś zagospodarować. Przy olbrzymich kosztach organizacji igrzysk warto oszczędzać, ale nie można przesadzać. Warto, żeby w pokojach na sportowców czekały łóżka, a we wszystkich otworach okiennych były zamontowane okna. Kurz, brudne kafelki i inne tego typu drobne niedogodności nie mają prawa się zdarzać. Podobnie jak zielona woda w basenie olimpijskim, czemu winne były rzekomo algi.

 

Piłkarze reprezentacji Ukrainy

 

O występie tej drużyny podczas Euro 2016 kibice na Ukrainie z pewnością chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Nie dość, że Ukraińcy przegrali wszystkie mecze w grupie (w tym z Polską 0:1), to jeszcze nie popisali się poza boiskiem. Po meczu z Niemcami do internetu wyciekły zdjęcia z zajmowanej przez nich szatni, na których było widać niedopałki papierosów i butelki po winie. Po porażce 0:2 naprawdę nie było czego świętować. Piłkarze reprezentacji Ukrainy mieli problemy już wcześniej. Wiosną 2016 roku podczas ligowego starcia między Dynamem a Szachtarem doszło do bójki, w której wzięli udział nawet rezerwowi. Jednym z głównych aktorów tego starcia był Andrij Jarmołenko, czyli jedna z największych gwiazd kadry.

 

 

Organizatorzy Copa America

 

Takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko, jeśli w ogóle mają miejsce, bo hymny to jedna z najważniejszych części meczu międzypaństwowego. Hymn Urugwaju bardzo łatwo znaleźć i odtworzyć, dlatego ciężko wytłumaczyć, jak organizatorzy Copa America pomylili go z hymnem Chile. Taka pieśń zabrzmiała przed starciem Urugwaju z Meksykiem. Zanim piłkarze Urugwaju zdołali się pozbierać, przegrywali 0:1 po golu samobójczym, a w całym spotkaniu ulegli 1:3. Piłkarze Chile też zresztą, zostali poszkodowani, bo podczas grania ich hymnu przed meczem z Argentyną w melodię wmieszał się fragment piosenki wokalisty Pitbulla. To spotkanie reprezentacja Chile przegrała 1:2.

Łukasz Majchrzyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze