Pięć bramek bombardiera Gębali. Następca Bieleckiego pełną gębą? (WIDEO)

Piłka ręczna

20-letni Tomasz Gębala dopiero raczkuje w dorosłej reprezentacji Polski, jednak już dał się poznać ze znakomitej strony. Mierzący aż 212 cm lewy rozgrywający ma tak wiele analogii do cieszącego nas przez lata na tej pozycji Karola Bieleckiego, że porównania do naszego czołowego reprezentanta rodzą się same. Zawodnik Orlen Wisły Płock był liderem drugiej linii biało-czerwonych w przegranym meczu z Serbią, notując na swoim koncie pięć trafień. Wszystkie były wyjątkowej urody!

Imponujące warunki fizyczne, styl gry, atomowe rzuty z dziesięciu metrów czy nawet... kolor włosów. Analogii między Tomaszem Gębalą, a Karolem Bieleckim jest aż nadto. Jeden z najbardziej utytułowanych zawodników złotej ery biało-czerwonych ma już 34 lata, więc zmiana pokoleniowa w kadrze jest sprawą naturalną. Na szczęście "Kola" ma godnego następcę: jest nim Tomasz Gębala!

Ma zaledwie dwadzieścia lat, mierzy 212 centymetrów i waży 110 kg (Bielecki - 202 cm, 100 kg). Od najmłodszych lat pobierał szlify w niemieckim Magdeburgu SC, gdzie grywał okazjonalnie, miał jednak okazję mierzyć się z czołowymi zawodnikami Europy. W tym sezonie podpisał kontrakt z Orlen Wisłą Płock, gdzie dołączył do brata Macieja i wiąże się z nim wielkie nadzieje.

Tomasz Gębala zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Polski w tym roku, jednak ma szansę zostać liderem drugiej linii biało-czerwonych na lata. W nieudanym dla podopiecznych Dujszebajewa eliminacyjnym spotkaniu z Serbią rzucił pięć bramek - wszystkie były zaś w stylu, do którego przyzwyczaił nas Bielecki. Wybicie się w powietrze z dużego dystansu i atomowy rzut. Warto dodać, że jedynym zawodnikiem, który zgromadził w czwartek więcej trafień od Gębali był... właśnie Bielecki, który do siatki trafił sześciokrotnie - wszystkie gole padły jednak z rzutów karnych (100% skuteczności).

Doczekaliśmy się więc jego godnego następcy? Młody zawodnik nie ukrywa, że czuje się częścią "zmiany pokoleniowej" w zespole Dujszebajewa.
Czułem dreszczyk emocji, grając w rodzinnym mieście. W przerwie trener nas mobilizował, aby twardo walczyć pokazać serce na boisku. Można zauważyć, że następuje zmiana pokoleniowa. Stara gwardia, która w roku 2007 wywalczyła wicemistrzostwo świata powoli odchodzi z reprezentacji. Zostać zawodnikiem pierwszego składu na lata? To moje marzenie!

Występ Tomasza Gębali przeciwko Serbii w załączonym materiale wideo.

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze