To był mecz na dwóch biegunach 1 ligi. Trzecie Zagłębie Sosnowiec podejmowało czwarty od końca Chrobry Głogów, ale o dziwo długo nie było widać, kto tutaj jest faworytem.

Mało tego! W 41. minucie w słupek trafił w słupek. Zawodnik Chrobrego huknął z około 25 metra i Jakub Szumski mógł mówić o naprawdę dużym szczęściu. Dobitka Dominika Kościelnia wyszła już na aut bramkowy.

Trzy minuty później Zagłębie próbowało się odgryźć i gdy myślało już, że się odgryzło, sędzia uznał, że Jakub Wilk, który zdobył bramkę, był na spalonym. Po pierwszych 45 minutach mieliśmy więc bezbramkowy remis.

Po przerwie obu drużynom szło jak po grudzie, ale nieoczekiwanie to goście objęli prowadzenie. Wynik meczu w 78. minucie otworzył Konrad Kaczmarek, który w 75. minucie zastąpił Sebastiana Murawskiego. Rezerwowy Chrobrego wykorzystał kapitalne dośrodkowanie z prawej strony od Machaja, zawisnął w powietrzu jak Cristiano Ronaldo i głową nie dał Szumskiemu żadnych szans.

W 85. minucie wynik ustalił natomiast sam Machaj. Pomocnik Chrobrego dostał piłkę przed polem karnym i bez zastanowienia uderzył na bramkę. Trafił w samo okienko. Można chyba powiedzieć, że to jedno z najpiękniejszych trafień w tym sezonie 1 ligi. Chrobry Głogów pokonał Zagłębie Sosnowiec 2:0.

Zagłębie Sosnowiec - Chrobry Głogów 0:2 (0:0)

Bramki: Kaczmarek 78, Machaj 85

 

Zagłębie: Jakub Szumski - Marcin Sierczyński, Arkadiusz Najemski, Krzysztof Markowski, Žarko Udovičić - Jakub Wilk (57. Robert Bartczak), Łukasz Matusiak, Sebastian Dudek (85. Tin Matić), Tomasz Nowak, Martin Pribula (76. Dawid Ryndak) - Vamara Sanogo

 

Chrobry: Karol Szymański - Michał Ilków-Gołąb, Seweryn Michalski, Michał Michalec, Sebastian Murawski (75. Konrad Kaczmarek) - Dominik Kościelniak (76. Bartosz Machaj), Maciej Kona, Marcel Gąsior, Mateusz Machaj (85. Bartosz Kwiecień), Łukasz Szczepaniak - Paweł Wojciechowski

 

Żółte kartki: Markowski - Kona, Michalec, Szczepaniak