Marek Kwiatek był w przeszłości dyrektorem do spraw finansowo-ekonomicznych w Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy, a od pięciu lat piastował funkcję prezesa ZM Bumar-Mikulczyce.

 

Piast w poprzednim sezonie wywalczył wicemistrzostwo Polski pod wodzą trenera Radoslava Latala. Tuż przed startem obecnych rozgrywek w połowie lipca Czech niespodziewanie odszedł, a jego obowiązki przejął asystent Jiri Necek. Ten ostatni 30 sierpnia z powodu niezadowalających wyników zespołu stracił pracę.

 

Latal miał pretensje o politykę transferową. Chciał, by zostali w Piaście wypożyczeni ze Sparty Praga pomocnik Kamil Vacek i bramkostrzelny napastnik Martin Nespor. Tak się nie stało. Zwłaszcza brak tego drugiego był nie w smak trenerowi. Otwarcie zarzucał szefom, że osłabili latem drużynę zamiast ją wzmocnić. Chciał dwóch nowych napastników, dostał dwóch obrońców.

 

Czeski szkoleniowiec przyznał, że miał propozycje z rodzimych klubów Mlada Boleslav i Slavii Praga. Pytany o to, co podczas jego nieobecności zmieniło się w klubie, odpowiedział z uśmiechem: "prezes".

 

Po 15 kolejkach Piast zajmuje 12. miejsce w tabeli ekstraklasy.