Główną sankcją nałożoną na Arkę przez Komisję Ligi związaną z zachowaniem kibiców gospodarzy podczas derbowego spotkania 14. kolejki z Lechią Gdańsk było zamknięcie stadionu na najbliższy mecz ekstraklasy. W środę komisja poinformowała, że do sektorów B3/B4 będą mogły wejść zorganizowane grupy dzieci z gdyńskich szkół i piłkarskich szkółek w liczbie nie przekraczającej 999 osób.

 

„Nie wnioskowaliśmy do Komisji Ligi o złagodzenie tej sankcji w takiej, ani żadnej innej formie. Teraz nawet nie jesteśmy w stanie podać, w jaki sposób te dzieci zostaną wyłonione i na jakiej zasadzie wejdą na stadion. Zwróciliśmy się natomiast na piśmie do tego organu z prośbą o doprecyzowanie warunków wykonania kary. Chcieliśmy się dowiedzieć, co dokładnie ma oznaczać zamknięcie stadionu i kto w trakcie meczu może na nim przebywać” - powiedział rzecznik prasowy Arki Tomasz Rybiński.

 

Dodał, że klub czeka na pisemne uzasadnienie nałożonej przez Komisję Ligi kary. „Po zapoznaniu się z nim nie wykluczamy odwołania od tej sankcji, czego do tej pory nie uczyniliśmy”.

 

Nie próżnowali piłkarze, którzy w środę w Gniewinie pokonali w kontrolnym spotkaniu reprezentację Wojska Polskiego 6:1 (1:1). Po dwie bramki dla żółto-niebieskich zdobyli Paweł Abbott i Adrian Błąd, a po jednej Dominik Hofbauer i Rafał Siemaszko.

 

W gdyńskim zespole zagrało dwóch testowanych zawodników - środkowy obrońca Włoch Andrea Pinton oraz mający norweskie obywatelstwo pomocnik Saibou Keita. Na boisku pojawił się także zawodnik drugiej linii Andrij Waceba. Ukrainiec jest już piłkarzem Arki, ale do końca roku nie może jeszcze występować w ligowych meczach.