Sędzia Pavel Balaj podyktował aż cztery rzuty karne, z czego obie drużyny wykorzystały po jednym. Co ciekawe, decydującą o wyrównaniu jedenastkę w ostatnich minutach zmarnował Aleksandr Kokorin.

25-latek z Zenita Petersburg wracał do kadry po dłużej przerwie, która była karą za zdarzenia z początku lipca. Kokorin z Pawiełem Mamajewem opijali smutki po odpadnięciu Rosji z Euro 2016 i w jednym z modnych klubów Monako wydali na sam alkohol 250 tysięcy euro. W dodatku kazali sobie odegrać hymn narodowy Rosji, co już zupełnie zażenowało opinię publiczną.

Jak widać, Kokorin z Katarem swoich win nie odkupił.  

- Zaczęliśmy bardzo dobrze, ale potem zwolniliśmy i popełniliśmy pięć strat z rzędu. Można powiedzieć, że zaprosiliśmy Katar we własne pole karne. Nie chciałbym mówić o przestrzelonych rzutach karnych i zmarnowanych sytuacjach. Byłem bardziej skupiony na organizacji gry oraz realizacji przedmeczowych ustaleń. Cóż, nie daliśmy dzisiaj z siebie wszystkiego - podsumował Czerczesow.

Katar w rankingu FIFA zajmuje 91. miejsce, Rosja - 53. Oba kraje zorganizują dwa najbliższe mundiale: Rosja w 2018 roku, Katar w roku 2022.

Dodajmy, że zawodnicy Czerczesowa przegrali także poprzedni sporing - 3:4 z Kostaryką w Krasnodarze.

Katar - Rosja 2:1 (1:1)

Bramki: Khoukhi 35. (kar.), Boudiaf 72. - Samiedow 5. (kar.). Sędzia: Pavel Balaj.

Katar: Al Sheeb - Abdulmajid (55. Mukhtar), Ali, Correia, Kasola (46. Boudiaf) - Khoukhi (68. Essa), Junior, Qambar (61. Khalid), Abdelmotaal (46. Tabata) - Afif (68. Ismaeil), Yahya.

Rosja: Akinfiejew (58. Kritsjuk) - Kudryszow, Kutepow, Wasin, Erokhin (53. Gazinski) - Głuszakow, Kombarow (81. Panczenko), Samiedow (85. Mogilewiec), Zobnin - Kokorin, Poloz (46. Szyszkin).

Żółte kartki: Majid, Tabata, Ceara, Khali.