Esquivel pojawił się na rozprawie na Brooklynie, która odbyła się w czwartek. Przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów, między innymi do prania brudnych pieniędzy i korupcji. Przestępca nie był jedynie prezesem piłkarskiej federacji, ale także wiceprezydentem CONMEBOL. Przez ręcę 70-latka przeszło kilkaset milionów dolarów łapówek, które Esquivel pobierał za sprzedawanie prawa medialnych na najważniejsze rozgrywki piłkarskie w Ameryce Południowej, do których należą Copa America i Copa Libertadores.

Amerykańskie media informują, że Esquivel należał do grupy mężczyzn zatrzymanych w Zurychu w maju zeszłego roku. Działacz spędził w szwajcarskim więzieniu dziewięć miesięcy, a nastepnie został przeniesiony do Stanów Zjednoczonych. Wyszedł za kaucją, ale miał zakaz wyjeżdżania z kraju. Według stacji ESPN Wenezuelczykowi grozi nawet 140 lat więzienia, inne dzienniki mówią o znacznie niższej karze. Esquivel zobowiązał się zwrócić 16 milionów dolarów. Cały jego majątek ulokowany w amerykańskich bankach został mu odebrany.