Marcin Feddek: Świetnie nasi piłkarze odpowiedzieli na ostatnie wydarzenia. Od początku mieli kontrolę nad tym spotkaniem.

 

Zbigniew Boniek: Wiedzieliśmy z Adamem Nawałką, że będziemy jeszcze silniejsi. Czasami pewne wydarzenia mądrze zarządzane powodują, że grupa jest mocniejsza. Dzień święty trzeba święcić. Właśnie dziś był taki dzień dla Polski i my to uświęciliśmy. Mam nadzieję, że wszyscy rodacy są zadowoleni. Zagraliśmy fantastycznie pod względem taktycznym. W zasadzie to Rumuni nie oddali strzału na bramkę. Próbowali walczyć, zahaczali, było troszeczkę łokci, ale byliśmy o klasę lepsi. Wygraliśmy zasłużenie.

 

Bał się pan, że ten mecz może zostać przerwany?

 

Tego się nie bałem. Gdyby był przerwany, to byłoby 3:0, a my wygraliśmy tak w sportowej rywalizacji. Natomiast już nie szalejmy. Wygraliśmy, ale to jeszcze nic nie znaczy. Z pokora idziemy do przodu. Kibice niech się cieszą, a ja mam nadzieję, że kibice podziękują reprezentacji we Wrocławiu. Muszę przyznać, że w końcówce nie wytrzymywałem. Jak Lewandowski strzelił gola z karnego, to pomyślałem, że już nie możemy przegrać.

 

Cała rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem do obejrzenia w załączonym materiale wideo.