Marcin Feddek: Obawialiśmy się o Ciebie, bo jednak mniej grałeś w tych ostatnich trzech tygodniach, natomiast ten pomysł na grę był dzisiaj bardzo prosty. Odebrać szybko piłkę rywalowi, szybko ją rozegrać - tak jak na Euro. Dzisiaj bardzo dobry mecz...

Grzegorz Krychowiak: Dzisiaj cały zespół zagrał bardzo dobre spotkanie od pierwszej do 90. minuty, może oprócz tego początku drugiej połowy. Mieliśmy przewagę, a bardzo ważne jest, że nie stracliśmy wreszcie żadnej bramki. To napawa optymizmem przed kolejną potyczką ze Słowenią we Wrocławiu, do której podejdziemy bardzo poważnie. Kończymy ten rok na pierwszym miejscu.

W tej drugiej połowie widziałem, że wpływałeś na kolegów by trzymali cały czas koncentrację...

Ten brak koncentracji kosztował nas bardzo dużo w poprzednich meczach i to były detale, które musieliśmy poprawić. W spotkaniu z Rumunią pokazaliśmy bardzo dojrzały zespół przez 90 minut i zasłużenie wygraliśmy ten mecz.

Do marca będzie lepiej jeśli chodzi o grę w PSG?

Mam taką nadzieję. Nie ukrywam, że teraz mam dużo lepszy okres, patrząc na początek sezonu. Wrócił głód piłki i to jest najważniejsze po ciężkim sezonie. Teraz wracam do Paryża z myślą, by wywalczyć sobie miejsce w składzie, by ciężko pracować, by częściej wychodzić w pierwszej jedenastce.