Tomaszewski: Andy i siedmiu wspaniałych

Tenis
Tomaszewski: Andy i siedmiu wspaniałych
fot. PAP

Druga połowa listopada miłośnikom tenisa kojarzy się z wieńczącymi sezon finałami ATP. Jak zwykle tegoroczny ATP World Tour Finals zgromadzi w olimpijskiej O2 Arenie ośmiu najlepszych tenisistów świata.

Będą dwie grupy po czterech, znany nam system każdy z każdym, sobotnie półfinały i wielki finał w niedzielę. W puli nagród 7,5 miliona dolarów. Trwa walka o pozycję króla światowego tenisa za rok 2016 pomiędzy nowym numerem jeden Andym Murrayem, a dopiero co zdetronizowanym królem Novakiem Djokovicem.


Po raz pierwszy w roli faworyta londyńskiego turnieju wystąpi Andy Murray.  Chłopak z Dunblane nigdy nie był dalej niż w półfinale tego turnieju, a jego head to head z Djokovicem w hali jest jednoznaczny: 0 zwycięstw, 5 porażek. Niemniej Szkot od 6 miesięcy jest praktycznie niepokonany (od 1 maja: 7 tytułów i 3 finały, 59 zwycięstw, tylko 5 porażek). Andy  gra u siebie i pod nieobecność Rogera Federera to jemu będzie kibicować londyńska publiczność. Na niekorzyść Szkota wydaje się być obsada niewątpliwie mocniejszej grupy Johna McEnroe. Brytyjczyk zmierzy się ze Stanem Wawrinką, Kei Nishikorim i Marinem Cilicem. Nie zapominajmy też, że w dwóch ostatnich edycjach londyńskiej imprezy Murray nie wychodził z grupy. 

 

Formuła turnieju i londyńska O2 Arena wydają się wymarzone dla Novaka Djokovica.  Serb pięciokrotnie wygrywał Masters, w tym cztery ostatnie edycje, a żaden z  tegorocznych uczestników nie był nawet w finale. W grupie Iwana Lendla Nole ma zresztą rywali, z którymi nigdy nie przegrał jeszcze nawet jednego meczu. Jego head to head z  Raonicem to 7:0, Monfilsem 12:0, a  Thiemem 3:0! Jednak aktualna forma, a może przede wszystkim stan ducha Novaka Djokovica owiane są nimbem tajemnicy.  Od czasu triumfu na kortach Rolanda Garrosa w początku czerwca Novak Djokovic wygrał tylko jeden turniej – w Toronto, gdzie nie było Murraya. Poza brakiem motywacji, o czym przebąkiwał w wywiadach podczas turnieju w Paryżu skarżył się też na ból łokcia. To był zresztą inny Novak, niż ten do którego się przyzwyczailiśmy przez te wszystkie lata.

 

Jeśli Novak Djokovic odzyska animusz i intensywność gry są duże szanse, że odbierze Murrayowi pozycję lidera światowego rankingu przed końcem roku. Wprawdzie przewaga Murraya nad Djokovicem wynosi obecnie 405 punktów, ale nie zapominajmy, że Szkot 28 listopada straci 275 punktów za zwycięstwo w zeszłorocznym Pucharze Davisa. Wystarczy więc, że Nole zdobędzie o 130 punktów więcej niż Andy podczas londyńskiego Masters. A za każde zwycięstwo w grupie tenisista zdobywa 200 punktów, za wygraną w półfinale 400, a za zwycięstwo w finale 500 punktów. Maksymalnie wygrywając wszystkie 5 meczów można zdobyć 1500 punktów. Idealny scenariusz to spotkanie obu tenisistów w decydującym meczu. Nie grali ze sobą od paryskiego finału w początku czerwca.

 

W myśl zasady ‘’gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta’’ można by snuć rozważania kto mógłby skorzystać na potknięciu jednego z dwóch wyżej wymienionych. Wydaje się, że mógłby to być Stan Wawrinka. Sezon Szwajcara był nierówny, ale w ważnych momentach – vide US Open – Stan potrafi się zmobilizować. Kolejni pretendenci to Marin Cilic i Kei Nishikori. Chorwat rzutem na taśmę zakwalifikował się do londyńskiego turnieju dzięki zwycięstwie w Bazylei i półfinałowi w paryskiej hali Bercy. Może być groźny.

 

Grupa Johna McEnroe:

Andy Murray (W. Brytania, nr 1)
Stan Wawrinka (Szwajcaria, 3)
Kei Nishikori (Japonia, 5)
Marin Cilic (Chorwacja, 7)

Grupa Ivana Lendla:

Novak Djokovic (Serbia, 2)
Milos Raonic (Kanada, 4)
Gael Monfils (Francja, 6)
Dominic Thiem (Austria, 8)

 

Rozkład niedzielnych i poniedziałkowych meczów ATP World Tour Finals:

niedziela
15:00: Novak Djokovic - Dominic Thiem
21:00: Milos Raonic - Gael Monfils

poniedziałek
15:00: Stan Wawrinka v Kei Nishikori
21:00: Andy Murray v Marin Cilic

 

Transmisje turnieju ATP World Tour Finals w Londynie na sportowych antenach Polsatu.

Tomasz Tomaszewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze