El. MŚ 2018: Gol piłkarza Pogoni Szczecin w zwycięskim meczu Węgrów

Piłka nożna

W spotkaniu czwartej kolejki grupy B eliminacji mistrzostw świata 2018 piłkarze Węgier pewnie pokonali Andorę 4:0. Jedną z bramek dla gospodarzy zdobył pomocnik Pogoni Szczecin Ádám Gyurcsó.

Zdecydowanymi faworytami konfrontacji w Budapeszcie byli gospodarze. Węgrzy w dotychczasowych trzech spotkaniach wywalczyli cztery punkty. Na inaugurację zremisowali bezbramkowo na wyjeździe z Wyspami Owczymi, w kolejnym meczu przegrali w Budapeszcie ze Szwajcarią 2:3, a w poprzedniej kolejce pokonali w Rydze Łotwę 2:0. Andora zamykała tabelę grupy B z zerowym dorobkiem punktowym. Piłkarze tego kraju ulegli kolejno: Łotwie (0:1), Portugalii (0:6) i Szwajcarii (1:2). Obie reprezentacje rywalizowały ze sobą w eliminacjach do poprzedniego mundialu i w obu meczach górą byli Madziarzy, którzy we wrześniu 2012 roku wygrali na wyjeździe 5:0, a w październiku 2013 - u siebie 2:0.

 

Węgrzy spokojnie rozpoczęli to spotkanie. Dopiero po dwudziestu minutach gry podkręcili tempo i zaczęli poważniej zagrażać bramce gości. W 26. minucie Balázs Dzsudzsák ograł rywali na skrzydle, wyłożył piłkę do Ádáma Szalaia, a ten trafił wprost w bramkarza. W 28. minucie Dzsudzsák egzekwował rzut wolny zza szesnastki, trafił w mur, a po chwili strzał Mihály Korhuta minął słupek bramki rywali.

 

Napór przyniósł skutek dopiero w 34. minucie. Po szybkiej akcji Węgrów i wrzutce z prawej strony bramkarz gości wybił piłkę przed siebie, a doświadczony Zoltán Gera strzałem z kilku metrów skierował ją do siatki. W 43. minucie gospodarze wyprowadzili drugi skuteczny cios. Po dośrodkowaniu Dzsudzsáka, lot piłki w polu karnym przeciął Ádám Lang, ustalając wynik po pierwszej połowie.

 

Po przerwie Węgrzy nadal przeważali. W 54. minucie, po efektownym podaniu Gery, w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Ádám Gyurcsó, ale Josep Gomes obronił jego strzał z ostrego kąta. W 73. minucie piłkarz Pogoni Szczecin był już skuteczniejszy. Przed polem karnym piłkę rozgrywali Korhut i Gera, ten ostatni wrzucił ją na dziesiąty metr, a tam przejął ją Gyurcsó i tym razem nie zmarnował szansy. W końcówce meczu rywali dobił jeszcze Szalai, który wykorzystał podanie Zoltána Stiebera i strzałem z najbliższej odległości pokonał Gomesa, ustalając wynik tej konfrontacji na 4:0.

 

Gyurcsó został zmieniony w 81. minucie meczu, natomiast całe spotkanie rozegrał Richárd Guzmics z Wisły Kraków. Tamás Kádár z Lecha Poznań nie mógł zagrać z powodu żółtych kartek, a Nemanja Nikolić z warszawskiej Legii - z powodu kontuzji.

 

Węgry - Andora 4:0 (2:0)

 

Bramki: 1:0 Zoltan Gera (34), 2:0 Adam Lang (43), 3:0 Adam Gyurcso (73), 4:0 Adam Szalai (88).

 

Sędzia: Christos Nikolaides (Cypr).

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze