W Bułgarii cały czas trwa bojkot spotkań kadry przez kibiców. W związku z tym eliminacyjne starcie z Białorusią z wysokości trybun oglądało bardzo niewielu widzów. Nie przeszkodziło to jednak podopiecznym Petara Hubczewa w zainkasowaniu kompletu punktów. Był to pierwszy triumf Bułgarów pod batutą szkoleniowca, który prowadzi kadrę z Bałkanów od 28 września.

Decydująca dla losów spotkania okazała się 10. minuta meczu. Swetosław Djakow zagrał prostopdale do Spasa Delewa. Skrzydłowy Pogoni Szczecin pobiegł z futbolowką do końcowej linii boiska, po czym zacentrował ją w pole karne idealnie na głowę Iwelina Popowa, który bez problemów pokonał golkipera gości.

 

Białoruś mecz kończyła w osłabieniu. W doliczonym czasie gry drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną obejrzał Aleksandar Hleb.

 

Co ciekawe, Bułgaria ma patent na Białoruś, gdyż było to szóste starcie pomiędzy tymi drużynami, a po raz piąty triumfowała ekipa z Bałkanów. Ponadto w drużynie gospodarzy pełne 90 minut rozegrał zawodnik Lechii Gdańsk Simoen Sławczew.

 

Bułgaria - Białoruś 1:0 (1:0)
Bramka: I. Popow 10

Bułgaria: Stojanow - S.Popow, Aleksandrow, Bożikow, Zanew - Delew, Milanow (53. Czoczew), Djakow, Sławczew, Tonew (66. Kiriłow) - I. Popow (75. Jordanow)

Białoruś: Gorbunow - Politewicz, Martynowicz (36. Szytau), Filipienka, Poljakow - Gordejczuk, Hleb, Kendysz, Majewskij (74. Kornilenko), Niachajczyk (61. Sawickij) - Laptew 

Żółte kartki: Aleksandrow, Kiriłow, Djakow - Hleb, Szytau, Kendysz

Czerwona kartka: Hleb (90, za drugą żółtą)