Łasicki: Napoli we mnie wierzy i inwestuje

Piłka nożna

Igor Łasicki podpisał niedawno z Napoli nowy, pięcioletni kontrakt. Jak widzi swoje szanse na grę w tak znakomitej drużynie? Jak przebiega rehabilitacja Arkadiusza Milika?

Sebastian Staszewski: Igor, przede wszystkim gratulacje z powodu podpisania nowego, pięcioletniego kontraktu z Napoli. Co to dla ciebie oznacza?

Igor Łasicki: Na pewno oznacza to, że Napoli we mnie wierzy. Inwestują w przyszłość, bo teraz mi ciężko o miejsce w składzie czy nawet na ławce rezerwowych. Jest sześćiu obrońców, a trener Sarri zabiera tylko czterech na mecze. Daję sobie dwa, trzy lata, żeby udowodnić, że zasługuję na ten kontrakt i pokazać wszystkim, że mogę grać w takim zespole jak Napoli.

Sytuacja się chyba poprawiła, bo po przyjściu trenera Sarriego mówiło się, że znów będziesz grał w niższych ligach włoskich, a on powiedział: zostań i trenuj z nami. Dostajesz nowy kontrakt i myślisz, że mimo tego cięższego czasu, to oni w Napoli dalej w ciebie wierzą i będą chcieli stawiać?

Od debiutu u trenera Beniteza minęły, bodajże, trzy lata i mogę śmiało powiedzieć, że miałem moment zwątpienia, bo po dwóch latach w zespole Primavera poszedłem do Serie C, gdzie się ograłem i wszystko wyglądało fajnie. Myślałem, że zrobię krok do przodu, ale niestety, znowu trafiłem do Serie C i dodatkowo przydarzyło mi się kilka kontuzji. Wtedy pojawiły się myśli, że może warto wrócić do Polski? Wtedy też był taki moment, że Napoli się do mnie nie odzywało. Kiedy wróciłem do gry, to przedstawiciele Napoli oglądali mnie w meczach. To były dla mnie udane spotkania. Dostałem powołania na obóz z pierwszą drużyną i od tego momentu wszystko się zmieniło.

Jak ty widzisz swoje miejsce w rywalizacji z tak znakomitymi obrońcami?

 

To prawda, mam za konkurentów zawodników światowej klasy, takich jak: Albiol czy Coulibaly. To są zawodnicy światowej klasy, ale mogę śmiało powiedzieć, że na pewno od nich nie odstaję.

 

Do tej pory, jak chciałeś obiad zjeść za darmo, to się musiałeś podczepić do Arka Milika?

 

Tak, do tej pory tak było (śmiech). Teraz mam nadzieję, że nawet jak pójdę sam, to nie będę musiał płacić.

 

Jak wygląda sytuacja Arka? Jak on się rehabilituje? Ty jesteś na miejscu, więc na pewno możesz wiedzieć więcej.

 

Arek miał fantastyczny start. Presja była bardzo duża, bo miał zastąpić Gonzalo Higuaina. Mówiłem mu, że jak wyjdzie na miasto, to będzie musiał rozdawać autografy i robić zdjęcia z kibicami. On sobie nie zdawał z tego sprawy, ale teraz już to do niego doszło. Początek miał rewelacyjny i od tego momentu kibice go pokochali. Lekarze z Napoli są pod wrażeniem Arka, jaki jest charakterny i jak prze do przodu w rehabilitacji. Doktorzy muszą go stopować, bo cały czas chce robić więcej.

 

Cała rozmowa z Igorem Łasickim w załączonym materiale wideo.

Sebastian Staszewski, mjr, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze