Drużyna Budowlanych Łódź była liderem tabeli po czterech kolejkach ekstraklasy. Jedyna drużyna bez straty punktu w obecnych rozgrywkach Orlen Ligi, była również zdecydowanym faworytem starcia z BKS Profi Credit w Atlas Arenie. Ekipa z Bielska-Białej wygrała do tej pory tylko jedno spotkanie - z Atomem Treflem Sopot (3:1), w trzech kolejnych ponosząc zdecydowane porażki.

 

Premierowa odsłona konfrontacji Budowlanych z BKS miała na początku wyrównany przebieg (5:5, 8:8), później na moment przewagę uzyskały przyjezdne (8:10), ale środkowa część tej partii miała jednostronne oblicze i toczyła się pod dyktando Budowlanych, które wygrały najpierw sześć (14:10), a później cztery akcje z rzędu (18:13). Gospodynie dobrze grały blokiem (4-0 w tym secie), wykorzystywały również słabe przyjęcie w ekipie BKS. W końcówce przyjezdne nie były już w stanie odrobić strat, a Martyna Grajber ustaliła wynik seta na25:20.  

 

Druga partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodyń (4:0 - po zagrywkach Martyny Grajber, 8:2), ale ambitna postawa siatkarek z Bielska-Białej pozwoliła im szybko odrobić straty (9:9). Obie ekipy punktowały seriami, wygrywając po trzy, cztery akcje z rzędu. W środkowej części seta znów uwidoczniła się przewaga gospodyń. W końcówce znów dobrą zagrywką błysnęła Martyna Grajber (20:14) i gospodynie pewnie wygrały 25:17.

 

W trzecim secie, po przerwie, nastąpiła całkowita zmiana ról. To przyjezdne zaczęły dyktować warunki na parkiecie, prezentując grę, jakiej nie pokazały w dwóch pierwszych odsłonach. Zaskoczyły rywalki zagrywką, zdecydowanie poprawiły przyjęcie i szybko uzyskały przewagę (5:11), którą utrzymywały w dalszej części seta (9:16, 12:19). W końcówce pewnie punktowała Sonia Mikyskova, doprowadzając bielszczanki do zwycięstwa.

 

Czwarta partia miała wyrównany przebieg (6:6, 14:14, 16:16), w decydującym momencie łodzianki zdołały odskoczyć rywalkom, dzięki skutecznej grze blokiem (20:16), by przegrać w trzech kolejnych akcjach, głównie przez błędy własne (20:19). Po skutecznym bloku przyjezdne zdołały wyrównać (21:21) i w emocjonującej końcówce przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę (23:25). W tie-braeku oglądaliśmy walkę punkt za punkt, a wynik długo oscylował wokół remisu (3:3, 8:8). Decydujące piłki należały jednak do gospodyń. Najpierw Kaja Grobelna popisała się asem serwisowym (13:10), po chwili skuteczny blok dał piłkę setową, a w kolejnej akcji Gabriela Polańska skutecznym atakiem ze środka zakończyła to spotkanie.  MVP: Heike Beier (Budowlani).

 

 

Budowlani Łódź - BKS Profi Credit Bielsko-Biała 3:2 (25:20, 25:17, 18:25, 23:25, 15:10)

 

Budowlani: Heike Beier, Martyna Grajber, Kaja Grobelna, Gabriela Polańska, Sylwia Pycia, Ewelina Tobiasz - Paulina Maj-Erwardt (libero) - Sylwia Pelc, Pavla Vincourova

 

BKS Profi Credit: Ewelina Brzezińska, Magdalena Gryka, Sona Mikyskova, Emilia Mucha, Natalia Perlińska, Aleksandra Trojan - Mariola Wojtowicz (libero) - Kornelia Moskwa, Aleksandra Pasznik, Natalia Skrzypkowska