UFC: Diaz chciał zakłócić świętowanie McGregora! Zamknięcie trylogii w przyszłym roku?

Sporty walki
UFC: Diaz chciał zakłócić świętowanie McGregora! Zamknięcie trylogii w przyszłym roku?
fot. youtube.com

Nate Diaz (19-11, 4 KO, 12 SUB) niespodziewanie pojawił się na imprezie... Conora McGregora (21-3, 18 KO, 1 SUB), który świętował zdobycie drugiego pasa mistrzowskiego UFC. Amerykanin raczej nie był na liście gości, więc od razu wywołał dyskusje. Czy w przyszłym roku dojdzie do jego starcia numer trzy z Irlandczykiem?

Conor McGregor (21-3, 18 KO, 1 SUB) został w weekend pierwszym zawodnikiem w historii UFC, który dzierży dwa mistrzowskie pas jednocześnie. Irlandczyk jest więc mistrzem kategorii piórkowej i lekkiej, ale nie wiadomo, czy kolejną walkę stoczy w którejś z tych dywizji. Po gali UFC 205 przyznał, że czuje się komfortowe także w wadze półśredniej, a ewentualne starcie z Tyronem Woodleyem (16-3, 6 KO, 5 SUB) - mistrzem tej kategorii - nie jest wcale sferą marzeń. Choć kandydatów jest kilku, to kto wie, czy najbardziej opłacalną walką dla niego będzie starcie z... Nate'em Diazem (20-11, 4 KO, 12 SUB).

Obaj zawodnicy zdążyli już stoczyć dwie walki. Na UFC 196 Amerykanin sprawił sensację, poddając McGregora duszeniem zza pleców, a przecież o pojedynku dowiedział się zaledwie kilka dni wcześniej. Irlandczyk miał obsesję na punkcie rewanżu, który w końcu otrzymał na gali UFC 202 - wygrał wtedy większościową decyzją sędziów. Nie trzeba oczywiście dodawać, że oba wydarzenia były finansowymi strzałami w dziesiątkę. Dana White, prezydent organizacji, przyznał, że zamknięcie trylogii jest możliwe, ale nie od razu. Jak widać "Notorious" pojawił się już w oktagonie, podczas gdy Diaz jeszcze nie walczył. No i ciągle powtarza, że interesują go tylko "kasowe walki".

Diaz wie, że nie może czekać na cud, więc już teraz zaczął starania o trzecią walkę. Może nie takie bezpośrednie, ale na pewno dające do myślenia. Otóż zawodnick ze Stockton pojawił się na... imprezie, którą zorganizował McGregor tuż po wywalczeniu pasa kategorii lekkiej. Nie był raczej zaproszony, ale przyciągnął uwagę wielu kibiców, którzy chcieli wiedzieć, czy jego pojawienie się może cokolwiek oznaczać. Diaz - jak to on - nie chciał odpowiadać na takie pytania.

Czy w przyszłym roku dojdzie do pojedynku numer trzy? Ostatnio trener McGregora John Kavanagh nazwał Diaza "drugim najlepszym lekkim" - oczywiście po Irlandczyku. Podchody pod kolejną interesującą walkę zostało rozpoczęte...

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze