Ligue 1: Rozwój Olympique Marsylia zagrożony przez przestępczość

Piłka nożna
Ligue 1: Rozwój Olympique Marsylia zagrożony przez przestępczość
fot. PAP

Nowy właściciel Olympique Marsylia Amerykanin Frank McCourt zapowiadał odbudowę potęgi tego klubu. Poważnie może mu w tym przeszkodzić wysoka przestępczość w mieście, której ofiarami padają także piłkarze.

W poniedziałek napadnięty został skrzydłowy Florian Thauvin w ekskluzywnej dzielnicy tego portowego miasta. W tył jego samochodu uderzył skuter. Kiedy wyszedł zobaczyć co się stało, został zaatakowany przez dwóch mężczyzn, którzy próbowali ukraść mu zegarek. Jeden z nich zaczął go dusić. Zawodnikowi wypożyczonemu z Newcastle United udało się uciec, ale to kolejny przykład, że w tym mieście musi się wiele zmienić, aby przyciągnąć do niego klasowych piłkarzy.

 

Według francuskiego dziennika "L'Equipe", w ciągu ostatnich pięciu lat 12 piłkarzy i pracowników klubu padło ofiarą napadów rabunkowych. Pięć lat temu pomocnikowi Lucho Gonzalezowi został skradziony luksusowy samochód i karty kredytowe z jego domu. Później obrabowany został dom ówczesnego prezesa klubu Jeana-Claude'a Dassiera. W tym samy roku obrońca Vitorino Hilton został zaatakowany w swoim domu, a jeden z członków rodziny był przetrzymywany jako zakładnik. Wkrótce zawodnik opuścił miasto.

 

"Takie wydarzenia tworzą bardzo nieprzyjemny klimat wokół klubu. To nie pomaga w budowaniu pogodnej i spokojnej atmosfery w szatni" - powiedział Dassier.

 

Napad na Thauvina był pierwszą napaścią na piłkarza Olympique Marsylia, od kiedy właścicielem klubu jest McCourt. Amerykanin przejął klub w ubiegłym miesiącu. W ciągu najbliższych czterech lat grupa kapitałowa obecnie powiązana z klubem chce zainwestować w OM około 200 mln euro.

 

Po 12 kolejkach Ligue 1 Olympique Marsylia z dorobkiem 14 punktów zajmuje 12. miejsce w tabeli.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze