Silva występuje w paryskim klubie od lata 2012 roku. Uważany był wtedy za jednego z najlepszych obrońców świata. O Monstro, taki przydomek ma Brazylijczyk, który niedawno wrócił do brazylijskiej kadry, jest najlepiej opłacanym pilkarzem Ligue 1. Kontrakt gwarantuje mu rocznie 23 miliony euro.

Na drugim miejscu jest Angel Di Maria, także z PSG - drugi największy transfer w historii Ligue 1 (63 miliony euro). W poprzednim sezonie Argentyńczyk zarabiał mniej od Zlatana Ibrahimovica i od Davida Luiza. Ale ich już nie ma. Roczny kontrakt gwarantuje mu 10,8 miliona euro.

Na trzecim miejscu reprezentant Francji Blaise Matuidi... z PSG, czyli "piłkarz o trzech płucach". Kiedy podpisywał swój pierwszy kontrakt z PSG zarabiał zaledwie 2 miliony euro rocznie. Po świetnej grze w klubie i reprezentacji jego pobory zostały pomnożone przez 5. Dzisiaj otrzymuje prawie milion euro miesięcznie.

Na czwartym miejscu, Hatem Ben Arfa. Akurat ten gracz, który aktualnie występuje w Paryżu mało gra, a dużo zarabia. Miał świetny sezon z Niceą, strzelił 15 goli i dodatkowo po sezonie stawał się wolnym zawodnikiem. Nazywany jest wiecznym talentem pokolenia 87'. Za sam podpis dostał 5 milionów euro, a jego roczny kontrakt wynosi 10 milionów.

Piąty jest ulubieniec Parc des Princes, Marco Verratti. Niedawno przedłużył kontrakt, który gwarantuje mu obecnie 10 milionów rocznie, ale mimo tak świetnych warunków, marzy o transferze do Włoch.

Szósty w tej klasyfikacji jest Urugwajczyk Edison Cavani. Po odejściu Zlatana Ibrahimovica gra na szpicy PSG. Cieszy się wielkim uznaniem Nassera el-Khelaiffi, prezesa PSG. I całkiem słusznie, bo nastrzelał już w samej tylko lidze jedenaście bramek. El Matador kasuje rocznie prawie 10 milionów euro i jest w trakcie negocjacji nowego kontraktu.

Na siódmym miejscu, dosyć niespodziewanie, Javier Pastore. Argentyńczyk należy jednak do tej kategorii zawodników, dla których kibice zasiadają na trybunach. Elegancki El Flaco przedłużył niedawno kontrakt do 2019 roku. Gwarantuje mu on 9,6 miliona w skali roku.

Ósmy co do zarobków w lidze francuskiej jest Thiago Motta. Walczy o miejsce w pierwszym składzie z naszym Grzegorzem Krychowiakiem. Reprezentant Włoch liczy już sobie 34 wiosny. 7,8 miliona euro to jego roczne pobory.

Na dziewiątym miejscu znalazł się jedyny gracz spoza PSG w tym zestawieniu, Radamel Falcao z AS Monaco. Po nieudanych wypożyczeniach do Manchesteru United i Chelsea El Tigre wrócił do klubu spod skały. Zgodził się też na poważne obniżenie zarobków (z 14 milionow euro na 7), ale z bonusami. Krok po kroku Kolumbijczyk wraca do dawnej dyspozycji.

Dziesiątkę zamyka skrzydłowy PSG Lucas Moura. Szybki i ruchliwy Brazylijczyk musi zadowolić sie jedynymi... 6 milionami. Mimo, że kłopoty w klubie z Paryża ma Grzegorz Krychowiak, to i tak jest wysoko na liście płac. Polak ma zblizone warunki do Lucasa Moury.

Jak wynika z tej listy, PSG płaci najwięcej w całej lidze. To nic szokującego przy blisko 600-milionowym budżecie. Nieźle płaci też prezes Jean-Michel Aulas, a konkretnie Olympique Lyon. Matthieu Valbuena i Alexandre Lacazette, reprezentanci Francji, zarabiają miesięcznie po 500 000 euro.

Godne uwagi są też zarobki Mario Ballotteliego, który kasuje w Nicei 450 000 euro. Na razie w pełni zasłużenie, bo po 14 kolejkach Nicea przewodzi pierwszoligowej stawce. Godny podkreślenia jest też fakt, że co sześć minut sprzedaje się jedna koszulka z jego nazwiskiem. Marketingowo to strzał w dziesiątkę.