W ostaniej kolejce NBA gracze Washington Wizards odnieśli ósmą już porażkę w tym sezonie. Tym razem w rolę kata "Czarodziei" wcieliła się ekipa z ostatniego miejsca tabeli Konferencji Wschodniej - Philadelphia 76ers. Ostatecznie rozgrywane w Filadelefii spotkanie zakończyło się wynikiem 109:102 dla gospodarzy.

 

W samej końcówce pojedynku kamery stacji CSN pokazały młodego Polaka, który był zrozpaczony postawą graczy ze stolicy. Fragment transmisji szybko rozprzestrzenił się w Internecie i trafił również do Gortata, który na swoim oficjalnym koncie twitterowym przeprosił chłopca. "Przepraszam Cię mały, polski fanie Wizards. Naprawdę jest mi przykro, że musiałeś to dziś oglądać" - napisał koszykarz.

 

 

Na wpis zareagowałą mama małego kibica. "Nie masz za co przepraszać, przecież Wizards to nie tylko Ty! Dziękuję za miłe słowa do Kevinka - przekazałam!" - odpisała na Twitterze.

 

O swoje sumienie po ostatnim meczu Gortat może być raczej spokojny, bowiem zdobył w nim 10 punktów i zanotował 14 zbiórek, dopisując do swoich statystyk kolejne "double-double".

 

Po porażce z Chicago Bulls Gortat dosadnie wyraził się o niektórych rezerwowych zespołu ze stolicy mówiąc, że są "najgorsi w lidze". Później publicznie przeprosił za swoje słowa, jednak sytuacja z pewnością nie przysłużyła się budowie pozytywnej atmosfery wokół drużyny. 

 

Gracze Washington Wizards szansę do przerwania fatalnej serii porażek będą mieli już w czwartkową noc. W Waszyngtonie podejmą wówczas New York Knicks.