Grosicki występował już w Turcji, ale w 2014 roku zmienił Sivasspor na Stade Rennais. Z pewnością był to udany ruch, gdyż poziom piłki nożnej we Francji stoi na nieco wyższym poziomie. Jego dobre występy zaowocowały też silną pozycją w reprezentacji Polski, której jest czołowym zawodnikiem, oraz zainteresowaniem innych klubów. Latem był bliski przeniesienia się na Wyspy Brytyjskie, lecz w ostatniej chwili Burnley zrezygnowało z tego transferu.

Czy powrót do Turcji byłby dobrym pomysłem? Do klubu, który co prawda wygrał ostatnie dwa ligowe spotkania, lecz zajmuje miejsce w strefie spadkowej? Nie o takim rozwoju z pewnością myśli Grosicki, mimo że Antalyaspor wydaje się być zdeterminowany. Według tureckiego "Turk Yurdu" prezes Ali Safak Ozturk chce złożyć osobistą wizytę piłkarzowi. Wierzy też, że Stade Rennais będzie zainteresowane sprzedażą Polaka.

Mimo wszystko taki ruch wydaje się mało prawdopodobny.