W opinii Djokovica wielu tenisistów uważa, że szczególnie format Pucharu Davisa powinien ulec zmianie.

 

"Puchar Davisa w obecnym formacie jest bardzo trudny dla zawodników z czołówki. Tu są drużyny z całego świata, więc znowu trzeba podróżować. Ten system zdecydowanie wymaga radykalnych zmian. Tego zdania jest wielu zawodników, nie tylko ja. Może kiedyś uda się zorganizować jeden turniej dla najlepszych ekip w dwóch grupach cztero-, pięcio-, a nawet sześciozespołowych, z których wyłonią się ćwierćfinaliści, półfinaliści i dwie najlepsze drużyny narodowe" - dodał 29-letni tenisista.

 

Djokovic, obecnie numer dwa rankingu ATP, choć zakończył fazę grupową w Londynie niepokonany, docenia fakt, iż porażka czy nawet dwie w fazie grupowej nie zamykają szansy na końcowe zwycięstwo.

 

"To ekscytujący format zmagań. Jestem jego fanem. Szkoda, że to jedyny turniej w roku, w którym rywalizujemy w grupach. Ludzie chcą zobaczyć więcej niż jedno spotkanie między czołowymi tenisistami, a i dla zawodników turniej to zupełnie inna szansa niż mecze systemem pucharowym. Granie meczów w grupie daje pewien komfort psychiczny. Chciałbym tak kiedyś powalczyć na igrzyskach, a także w Pucharze Davisa" - powiedział Serb, który w Pekinie zdobył brązowy medal olimpijski, a w Rio de Janeiro pożegnał się z turniejem już w pierwszej rundzie przegrywając z Argentyńczykiem Juanem Martinem Del Potro, późniejszym finalistą.