Tenis

Flesz oślepił Djokovicia. Winowajca...

Stawką niedzielnego meczu było zwycięstwo w ostatnim turnieju tego roku, ale też prowadzenie w rankingu ATP. Przed rozpoczęciem zmagań w Londynie zajmował je Murray, który odebrał je Djokovicowi na początku listopada. Djokovic i Murray rywalizowali ze sobą po raz 35., w tym 18-krotnie spotkali się w finałach turniejów ATP. Było to 11. zwycięstwo Szkota, a ósme w pojedynku o tytuł. Murray zdobył 44. trofeum, Serb ma ich 66.

 

Już od pierwszych minut na korcie zlokalizowanym w O2 Arenie w Londynie czuć było wielkie napięcie. Premierowy gem serwisowy Murraya był męczarnią Szkota, który ani razu nie trafił pierwszym serwisem, a mimo to nie dał się przełamać Djokoviciowi. Serbski tenisista wziął jednak rewanż przy swoim podaniu, wyładowując swoją złość poprzez świetną grę, po tym jak kilka chwil wcześniej przegrał punkt przez kibica, który oślepił go fleszem.

 

W pierwszych pięciu gemach tenisiści nie mieli raczej kłopotów z wygrywaniem swojego serwisu, a jako pierwszego kryzys dopadł Djokovicia. Serb przezwyciężył jednak trudne chwile, obronił dwa break pointy i ponownie wyrównał stan seta. Przy stanie 4:3 dla Murraya nie miał już jednak tyle szczęścia - tym razem podopieczny Ivana Lendla wykorzystał swoją szansę na przełamanie, a w kolejnym gemie przypieczętował triumf w otwierającej partii.

 

Fala, na której Szkot płynął w końcówce pierwszego seta, nie opadła także na początku drugiej odsłony, którą Murray zaczął od przełamania. Djokovic popełniał więcej błędów, mając chyba z tyłu głowy, że jest o krok od bolesnej przegranej. Na skraju przepaści były numer 1 rankingu ATP stanął po swoim serwisie straconym przy stanie 1:3, a przewaga Murraya wydawała się w tym momencie niemożliwa do odrobienia. Djokovic nagle zaczął jednak grać jak z nut.

 

Pozwoliło to jednak tylko na odrobienie jednego break-pointa. Murray także dostroił się do świetnego poziomu Serba i ostatnie gemy finału były chyba najlepszymi w całym meczu. Przy stanie 5:4, faworyt gospodarzy długo starał się złamać rywala i dopiero przy trzeciej przewadze mógł wznieść ręce w geście triumfu! Murray wygrał 24. spotkanie z rzędu i po raz pierwszy zwyciężył w turnieju kończącym sezon, przerywając dominację Djokovicia!

 

Andy Murray - Novak Djokovic 6:3, 6:4

 

Skrót meczu w załączonym materiale wideo.