Według wielu kryteriów gol jest tym piękniejszy, im większą szybkość osiągnie piłka kopnięta przez zawodnika. Przed laty świat obiegł strzał Stevena Reida, który był bliski rozerwania siatki Wigan po swoim atomowym uderzeniu z prędkością (według różnych źródeł) powyżej 150 km/h.



Do tego wyczynu z pewnością zbliżył się pomocnik Spartaka Moskwa, Dienis Głuszakow. 29-letni Rosjanin zapewnił liderowi tabeli kolejne zwycięstwo w doliczonym czasie gry po tym, jak zebrał piłkę tuż przed polem karnym Amkara Perm (tym razem bez Janusza Gola w składzie).

Atomowy strzał Rosjanina z dwudziestu metrów odbił się jeszcze od poprzeczki i w imponujący sposób zatrzepotał w siatce gości pozwalając Spartakowi umocnić się na pozycji lidera. Zawodnicy ubrani na czerwono celebrowali trafienie wykonując popularne w ostatniej chwili Mannequin Challenge. Nic dziwnego, że komentator opisujący boiskowe wydarzenia wpadł w prawdziwy szał!