Lewczuk z pewnością może zaliczyć niedzielne spotkanie do udanych, ponieważ do solidnej postawy w defensywie dołożył premierowego gola w Ligue 1. W 22. minucie świetnie wykorzystał podanie z rzutu wolnego i będąc obróconym tyłem do bramki, strzałem głową pokonał golkipera rywali. W drugiej odsłonie meczu obrońca świetnie spisywał się na połowie własnego zespołu. W 50. minucie jako ostatni zawodnik linii defensywnej udaremnił Jimmiemu Briandowi znalezienie się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Polak mógł zostać bohaterem "Żyrondystów", jednak drużynie z Bordeaux nie udało się dowieźć korzystnego rezultatu do końca. W doliczonym czasie gry gola na wagę remisu strzelił Briand.

 

Po transferze do Francji Lewczuk momentalnie zaklimatyzował się w nowym klubie. Obecnie jest jednym z filarów drużyny z Bordeaux i za swoje występy regularnie zbiera pozytywne noty. Dotychczas rozegrał w Ligue 1 siedem meczów w pełnym wymiarze czasowym, w których strzelił jednego gola. Nic więc dziwnego, że wysoka forma Lewczuka została doceniona przez media.

 

Jedenastka kolejki według L'Equipe: Karl-Johan Johnsson, Jorge Rolando, Milan Biševac, Igor Lewczuk, Stéphane Sessègnon, Georges Mandjeck, Maxime Gonalons, Jordan Marie, Thomas Lemar, Jimmy Briand, Giovanni Sio.