Po czterech meczach bez porażki (trzy wygrane i remis) w ostatniej kolejce Śląsk przegrał z Lechem w Poznaniu i trener Rumak przyznał, że przed spotkaniem z Legią właśnie na tym pojedynku się skupiał, a nie na występach mistrza Polski w Lidze Mistrzów.

 

„Zastanawialiśmy się nad tym, dlaczego nie potrafiliśmy wykorzystać chociaż jednej z kilku sytuacji, jakie mieliśmy na bramkę w Poznaniu, a sami daliśmy sobie strzelić aż trzy gole. Jeżeli chodzi natomiast o Legię, to nie skupialiśmy się na jej meczach w Lidze Mistrzów, ale bardziej na występach w ekstraklasie” – podkreślił szkoleniowiec Śląska.

 

Rumak uważa, że w niedzielę do Wrocławia przyjedzie najlepszy w tej chwili zespół w polskiej ekstraklasie. „Dziś Legia idzie zdecydowanie do przodu. Ma bardzo dobrych piłkarzy, często przerastających naszą ligę. Musimy zagrać bardzo dobre, perfekcyjne, aby wywalczyć punkty. Przede wszystkim musimy być skuteczni w ataku. To nie jest jednak tak, że jesteśmy bez szans. Tu chodzi o to, kto jaki zespół stworzy. Jestem przekonany, że stać nas na wygraną” – dodał.

 

W ostatnich dniach na Oporowskiej zamiast meczem z Legią żyło się jednak ruchami w zarządzie klubu. Pracę w Śląsku rozpoczął m.in. były reprezentant Polski Adam Matysek. Rumak przyznał, że pierwszy raz w swojej pracy przeżywał sytuacje, kiedy to nie szkoleniowiec, ale prezes był zmieniany. „Nowe władze bardzo profesjonalnie podchodzą do swojej pracy. Spotkaliśmy się już z zespołem i to spotkanie dało dużo spokoju w szatni. Zapewniam jednak, że piłkarze skupiają się tylko na niedzielnym meczu” – powiedział Rumak.

 

Do meczu z Legią Śląsk przystąpi bez Mariusza Pawelca, który w tym roku może się już nie pojawić na boisku. „Wyłączyliśmy Mariusza z treningu, aby się zupełnie wyleczył i później rozpocząć okres przygotowawczy w pełni zdrowy. To piłkarz w pełni oddany zespołowi i cały czas mówi, że jest do dyspozycji, ale nie chcę ryzykować jego zdrowiem. Jeśli nie będzie to konieczne, nie będzie grać” – wyjaśnił Rumak.

 

Pod znakiem zapytania stoi także występ Augusto. Portugalczyk ma problemy z kolanem i ostatnio trenował indywidualnie.

 

Śląsk na mecz z Legią przygotował aż trzy akcje marketingowe skierowane do najmłodszych kibiców. Włodarze klubu z Oporowskiej liczę, że dzięki temu w niedzielę na trybunach może zasiąść ponad 20 tysięcy fanów. „Sami tego meczu nie wygramy. Czeka nas bój z uczestnikiem Ligi Mistrzów i potrzebujemy wsparcia z trybun. To zespół, który zremisował z Realem Madryt i strzelił cztery gole Borussii. Jeżeli jeszcze ktoś nie ma biletów, to mocno zachęcam do jego zakupu, bo na pewno nam pomożecie” – zaapelował Rumak.

 

Początek meczu w niedzielę o godz. 18.