Kowalczyk, piąta w eliminacjach, od początku miała problemy - musiała przedzierać się z ostatniej pozycji. Ostatecznie udało jej się wyprzedzić dwie rywalki. Do najszybszej w tej serii Szwedki Stiny Nilsson straciła 5,62 s. Druga była Finka Krista Parmakoski - 0,36, a trzecia jej rodaczka Laura Mononen - 1,55.

 

Zgodnie z regulaminem do półfinału awansowały po dwie najlepsze zawodniczki z każdego z pięciu ćwierćfinałów oraz dwie z najlepszymi czasami.

 

Inauguracje PŚ nie są mocną stroną Kowalczyk. W latach 2008-12 w premierowych zawodach cyklu zajmowała kolejno: siódme, dwunaste, siódme, dziesiąte i dwudzieste siódme miejsce. Przełamanie nastąpiło w 2013 roku, kiedy, tak jak w obecnym, PŚ rozpoczął się w Kuusamo od sprintu techniką klasyczną. Wówczas narciarka z Kasiny Wielkiej była najlepsza. W 2014 roku Polka odpadła w półfinale, a w poprzednim sezonie także w ćwierćfinale.

 

Na niedzielę zaplanowano bieg na 10 km techniką klasyczną.

 

Nilsson w finale o 0,17 s wyprzedziła Norweżkę Maiken Caspersen Fallę i o 0,69 s kolejną reprezentantkę kraju fiordów Heidi Weng.

 

Kowalczyk w eliminacjach była piąta, ale w ćwierćfinale przyszło jej rywalizować m.in. z dwiema późniejszymi uczestniczkami decydującego biegu - Nilsson oraz najszybszą w kwalifikacjach Finką Kristą Parmakoski, która ostatecznie zakończyła zawody na piątej pozycji.

 

Podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego zajęła w swojej serii czwarte miejsce i długo znajdowała się w gronie tzw. "szczęśliwych przegranych". W ostatnim ćwierćfinale awansu pozbawiła jej jednak Szwedka Ida Ingemarsdotter.

 

"Pierwsze koty za płoty. Eliminacje mogę ocenić na plus, a ćwierćfinał z powodu taktyki i popełnionych błędów na minus. Nie wiem czy dało się go bardziej koncertowo zepsuć. Nie pokazałam na co mnie stać, dlatego z nadzieją czekam na jutro. W Kuusamo albo wygrywam, albo popełniam głupie błędy" - mówiła Kowalczyk przed kamerą TVP.

 

Wcześniej zapowiedziała, że walka o Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej jej nie interesuje. Po przyszłotygodniowych zawodach w Lillehammer zniknie z pucharowych tras na dwa miesiące. Wszystko po to, aby uniknąć rywalizacji techniką dowolną, która nie służy jej kolanu.

 

W niedzielę czeka ją jednak ważny sprawdzian. Na ten dzień zaplanowano w Finlandii zmagania na 10 km techniką klasyczną. To koronna konkurencja Kowalczyk, w której zdobyła złoty medal igrzysk w Soczi (2014). Właśnie bieg na 10 km "klasykiem" podczas przyszłorocznych mistrzostw świata w Lahti będzie jej najważniejszym startem w sezonie.

Wyniki finału:
 
  1. Stina Nilsson (Szwecja)                3.21,60
  2. Maiken Caspersen Falla (Norwegia)  strata 0,17 s
  3. Heidi Weng (Norwegia)                     0,69
  4. Natalia Matwiejewa (Rosja)                3,18
  5. Krista Parmakoski (Finlandia)             5,12
  6. Julia Biełorukowa (Rosja)                 8,94
 ...
 16. Justyna Kowalczyk (Polska)         odpadła w ćwierćfinale
 
 Klasyfikacja generalna Pucharu Świata (po 1 z 28 biegów):
 
  1. Stina Nilsson (Szwecja)             100 pkt
  2. Maiken Caspersen Falla (Norwegia)    80
  3. Heidi Weng (Norwegia)                60
  4. Natalia Matwiejewa (Rosja)           50
  5. Krista Parmakoski (Finlandia)        45
  6. Julia Biełorukowa (Rosja)            40
 ...
 16. Justyna Kowalczyk (Polska)           15
 
 Klasyfikacja sprintu (po 1 z 9 biegów):
 
  1. Stina Nilsson (Szwecja)             100
  2. Maiken Caspersen Falla (Norwegia)    80
  3. Heidi Weng (Norwegia)                60
 ...
 16. Justyna Kowalczyk (Polska)           15