Kibicom śledzącym na portalach społecznościowych zdjęcia oraz filmiki z Ostersund mogłoby się wydawać, że w Szwecji panują idealne warunki do biegania na nartach. Zdaniem trenera Tomasza Sikory tak różowo nie jest. - Do czwartku warunki rzeczywiście były super. Na trasy nawieziony był zeszłoroczny śnieg, na którego z wierzchu nasypano świeżego, co sprawiało, że biegało się przyjemnie. Niestety, ale przyszła odwilż, temperatura doszła nawet do pięciu stopni na plusie i zrobiła się ciapa. Na niedzielne zawody ma przyjść ochłodzenie i wszystkim przyjdzie biegać po lodzie. To powoduje, że na zjazdach zrobi się niebezpiecznie, a zawodnicy, którzy bazują głównie na pracy nóg będą mieli ciężej – powiedział Sikora.

Trener odniósł się również do wyników rozgrywanych w Beitostolen zawodów rangi Pucharu IBU, w którym wystartowały Karolina Pitoń (15. miejsce), Dominika Bielecka (27. miejsce) oraz Anna Mąka (40. miejsce). - Oceniam te wyniki pozytywnie. Zwłaszcza, że na strzelnicy panowały bardzo trudne warunki wietrzne. Wiadomo, że w pewnym momencie sezonu Kamila Żuk rozpocznie indywidualne przygotowania pod mistrzostwa juniorów. Z kolei dla Kingi Mitoraj to pierwszy seniorski sezon i też nie mamy pewności czy wytrzyma jego trudy, więc bardzo prawdopodobne, że te trzy zawodniczki w przeciągu całego sezonu dostaną swoje szanse w Pucharach Świata – dodał Sikora.

Puchar IBU w Beitostolen potrwa do niedzieli. W niedzielę startuje z kolei Puchar Świata w Ostersund. Transmisje w Polsacie Sport Extra.