Grosicki pauzował w ostatni weekend, kiedy jego koledzy pokonali Toulouse FC 1:0. Minęło kilka dni i trener posłał go do boju od pierwszej minuty.

 

W 32. minucie reprezentant Polski pokazał akcję w swoim stylu. Przejął piłkę po fatalnym rozegraniu obrońcy rywala, wpadł w pole karne i zagrał do Giovanniego Sio, który doprowadził do wyrównania. Kilka minut wcześniej wynik otworzył bowiem Michael Ciani.

 

"Grosik" szarpał i był jednym z najlepszych w swojej drużynie. W 73. minucie zszedł jednak z boiska, kiedy zmienił go Adama Diakhaby. Gdy do tego doszło, jego drużyna przegrywała już 1:2. Chociaż dominowała pod względem posiadania piłki czy strzałów na bramkę, to ostatecznie zanotowała piątą porażkę w Ligue 1.

 

Bilans Polaka, który zimą chciałby zmienić otoczenie, to obecnie trzy gole i dwie asysty.

 

FC Lorient - Stade Rennes 2:1 (1:1)

Bramki: Michael Ciani 28, Majeed Waris 46 - Giovanni Sio 32