Pod koniec września Koike zaproponowała, by zawody w wioślarstwie i kajakarstwie przenieść do prefektury Miyagi, jednego z regionów najbardziej dotkniętych tsunami w 2011 roku. Sprzeciwił się temu komitet organizacyjny igrzysk, wskazując, że taka zmiana znacznie podniosłaby koszty.

 

"Braliśmy wcześniej pod uwagę możliwość, że koszt całych igrzysk mógłby wynieść trzy biliony jenów (25 mld euro), ale oczywiście będziemy próbowali do tego nie dopuścić" - powiedziała gubernator Tokio na spotkaniu z przedstawicielami MKOl, komitetu organizacyjnego i japońskiego rządu.

 

Pierwotnie igrzyska miały kosztować 734 mld jenów (6,14 mld euro), ale planowane wydatki stopniowo wzrosły do czterokrotności tej sumy. Obecnie komitet organizacyjny szuka oszczędności, aby budżet największej imprezy sportowej świata nie przekroczył dwóch bilionów jenów (16,7 mld euro).

 

Gubernator Tokio poinformowała także, że wybudowane zostanie mniejsze niż zakładano centrum pływackie, mogące pomieścić 15 tys. kibiców, zamiast 20 tys.

 

Japończycy wahają się, czy budować specjalnie na igrzyska halę siatkarską czy też wykorzystać istniejącą w Jokohamie. Decyzja w tej sprawie ma być ogłoszona w grudniu.