Bramkarz Chapecoense miał rozegrać 300. mecz, jednak zakończył karierę

Piłka nożna
Bramkarz Chapecoense miał rozegrać 300. mecz, jednak zakończył karierę
fot. Twitter

Bramkarz Chapecoense Nivaldo miał za kilkanaście dni rozegrać swój 300. mecz w barwach tego klubu. W związku z katastrofą samolotu, na pokładzie którego byli jego koledzy, postanowił natychmiast zakończyć karierę.

42-latek to prawdziwa legenda Chapeconese. Odkąd trafił do tego klubu w 2006 roku, wystąpił w 299 meczach. Marzył, żeby swoje jubileuszowe, 300. spotkanie rozegrać przed własną publicznością. Taka okazja miała się nadarzyć 11 grudnia. Wiemy już jednak, że do tego nie dojdzie...

 

- Miałem lecieć na finał Copa Sudamericana, ale koniec końców zostałem. Wszystko w życiu ma swój cel. Nie zagrałem w niedzielę z Palmeiras, ponieważ chciałem rozegrać mój pożegnalny mecz przeciwko Atletico Mineiro. Nastąpiła zmiana planów, drużyna nie wracała do Chapeco, tylko poleciała z Sao Paulo do Medellin. Dlatego trener powiedział, że mnie nie zabierze - opowiadał Nivaldo, nie kryjąc łez.

 

 

Doświadczony bramkarz był tak wstrząśnięty tragedią, jaka spotkała jego przyjaciół z boiska, że zakończył karierę.

 

Samolot rozbił się w nocy z poniedziałku na wtorek w okolicy Medellin. W katastrofie zginęło 71 osób na 77 obecnych na pokładzie. Wśród pasażerów byli m.in. zawodnicy pierwszoligowej drużyny piłkarskiej Chapecoense z Brazylii, którzy lecieli na finałowy mecz Copa Sudamericana z Atletico Nacional Medellin. Spośród 22 piłkarzy, przeżyło tylko trzech. To bramkarz Follmann, jak również obrońcy Neto i Alan Ruschel.

MC, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze