Pierwszą mapą ostatniego ćwierćfinałowego meczu ELEAGUE była de_nuke, gdzie nasi zawodnicy wielokrotnie pokazywali swoją wielką siłę. Nie inaczej było tym razem. Co prawda dwie pierwsze rundy trafiły na konto FaZe Clan, lecz dalsze losy spotkania to kompletna dominacja ze strony Virtus.pro. Świetne ataki przeprowadzane przez polski zespół przyniosły szybki efekt w postaci prowadzenia na półmetku aż 12:3. Po zmianie stron obraz gry praktycznie nie uległ zmianie. Allu i spółka dwoili się i troili, lecz zdołali ugrać tylko jeden punkt. Wkrótce tablica świetlna ukazywała rezultat 16:4.

Kolejną lokacją była mapa de_overpass, gdzie znów początek lepiej rozegrany został przez FaZe. Wkrótce jednak to znów Polacy przejmowali inicjatywę. Bardzo dobrze spisywał się Jarosław \'pasha\' Jarząbkowski, który pokusił się nawet o ACE podczas jednej z rund. Przy czteropunktowym prowadzeniu, gdy wydawało się, że mecz jest pod kontrolą, z zimowego snu obudzili się rywale. Pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 8:7 dla Filipa \'NEO\' Kubskiego i jego kolegów. Utrata przewagi była początkiem problemów... Po zmianie stron swoje momentum wyraźnie chwyciła ekipa FaZe ClanVirtusi mieli pomysły na przechytrzenie rywali, lecz pomimo podejmowanych prób brakowało im nieco szczęścia w kluczowych sytuacjach. W konsekwencji multinarodowa formacja zwyciężyła 16:10 i było już 1:1 w punktacji generalnej.

Rozstrzygnięcie awansu do półfinału ELEAGUE miało nastąpić na mapie de_cache. Biało-czerwoni rozpoczęli po stronie antyterrorystów i pomimo wyrównanego początku, z czasem zaczęli tracić kontrolę nad spotkaniem. Błędy i brak szczęścia naszych graczy wykorzystywali reprezentanci drużyny przeciwnej. W niektórych sytuacjach brakowało naprawdę niewiele... Podczas jednej z rund Wiktor \'TaZ\' Wojtas wygrał clutcha i podjął się rozbrajania podłożonej bomby, lecz ... zabrakło sekundy. Na twarzach Polaków widać było cierpienie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:6. Co ciekawe, w tym momencie nastąpił przełom. Nasi legendarni zawodnicy zaczęli odrabiać straty, do czego natchnęła ich z pewnością niespodziewana wygrana runda eko. Niemal do samego końca nie było wiadomo, kto przejdzie do dalszej fazy turnieju. Ostatecznie jednak to FaZe Clan przechyliło szalę zwycięstwa na swoją korzyść i wygrało nieznacznie 16:14. Oznacza to, że zespół ten rozegra półfinałowy pojedynek przeciwko OpTiC Gaming, który rozpocznie się w nocy z soboty na niedzielę o godzinie 4:00.