Niespodzianka w derbach Mazowsza! Beniaminek z Płocka remisuje z Legią

Piłka nożna
Niespodzianka w derbach Mazowsza! Beniaminek z Płocka remisuje z Legią
fot. Cyfrasport

W piątkowym meczu Legia Warszawa - Wisła Płock padł remis 2:2. W 56. minucie było 2:0 dla gospodarzy, którzy chyba uwierzyli, że nic złego w tym meczu stać im się już nie może. Goście postanowili wykorzystać bierną postawę Legionistów i doprowadzili do wyrównania, a w ostatniej akcji meczu mogli nawet wyjść na prowadzenie.

Legia prezentowała ostatnio wysoką formę. Piłkarze ze stolicy zanotowali serię pięciu zwycięstw z rzędu, a ostatnie dwa mecze to efektowne zwycięstwa warszawian nad Jagiellonią Białystok (4:1) i Śląskiem Wrocław (4:0). W pierwszym piątkowym spotkaniu LOTTO Ekstraklasy Bruk-Bet Termalica przegrała z Zagłębiem Lubin (0:1), co stworzyło dla obecnego mistrza Polski szansę, by w razie wygranej nad płocczanami wskoczyć na ostatnie miejsce podium. W zdecydowanie innej sytuacji przed meczem była zamieszkująca dolną część tabeli Wisła. Beniaminek po udanym początku rozgrywek złapał w końcu "zadyszkę". Ostatnie siedem ligowych spotkań, to aż pięć porażek przyjezdnych i tylko dwa remisy. Taka postawa odbiła się na pozycji zajmowanej przez ekipę Marcina Kaczmarka w lidze. Wisła przed derbami Mazowsza zajmowała ostatnie miejsce nad strefą spadkową. Było więc jasne, że obie drużyny będą dążyły do zainkasowania pełnej puli punktów. Legia nie mogła pozwolić sobie bowiem na rozluźnienie w kontekście planów obrony mistrzowskiego tytułu, a goście potrzebowali zwycięstw by "złapać oddech" przed zimową przerwą.

Pierwsza połowa zaczęła się od ataków faworyta ze stolicy, które już w 10. minucie spotkania zostały uwieńczone golem. Grający w miejsce nieobecnego z powodu kontuzji Adama Hlouška - Łukasz Broź - idealnie lewą nogą zagrał piłkę wprost na głowę znajdującego się w polu karnym Nemanji Nikolicia. Węgier jedynie strącił piłkę głową w kierunku dalszego słupka i nie dał szans bramkarzowi gości. Po straconym golu Wisła stała się bardziej aktywna. Do wyrównania przyjezdni mogli doprowadzić w 30. minucie jednak strzał José Kanté został w ostatniej chwili zablokowany. Dwanaście minut później powinno być 2:0, ale Nikolić zagrał w polu karnym odrobinę za plecy nadbiegającego Kaspera Hämäläinena i w decydującym momencie akcji Fin minął się z piłką. W pierwszej części gry wynik już się nie zmienił i na przerwę Legioniści schodzili ze skromną zaliczką.

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od kolejnych ataków gospodarzy. W 57. minucie Hämäläinenowi udało się to, czego nie udało mu się dokonać w pierwszej połowie. Po podaniu Bartosza Bereszyńskiego w pole karne, były zawodnik Lecha Poznań w pełnym biegu wpakował piłkę do bramki. Na odpowiedź gości trzeba było czekać jedynie sześć minut. Wówczas futbolówkę przed polem karnym przyjął wychowanek warszawskiej drużyny Dominik Furman, który obecnie reprezentuje barwy Wisły Płock. Obrońcy Legii nie byli skłonni, żeby odebrać pomocnikowi piłkę, a ten popisał się znakomitym strzałem zza pola karnego i zdobył dla swojej drużyny gola kontaktowego. Bierna postawa gospodarzy została ukarna ponownie kwadrans później. Po dośrodkowaniu w pole karne Legii Arkadiusz Malarz fatalnie skiksował i nabił nabiegającego Kamila Sylwestrzaka. Zagranie bramkarza przypominało fatalną interwencję Radosława Cierzniaka w meczu Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund i stracona bramka z pewnością stanowi kamyczek do ogródka golkipera warszawskiego zespołu. W końcówce Legioniści mieli jeszcze szansę na zdobycie gola z rzutu wolnego, jednak Thibault Moulin fatalnie przestrzelił. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry wynik spotkania mogła rozstrzygnąć jeszcze Wisła, ale w świetnej sytuacji Kanté zamiast podawać do lepiej ustawionego Furmana zdecydował się na strzał i nie trafił nawet w światło bramki. Ostatecznie drużyny podzieliły się punktami w atmosferze sporej niespodzianki.        

Legia Warszawa - Wisła Płock 2:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Nemanja Nikolić (10'), 2:0 Kasper Hämäläinen (56'), 2:1 Dominik Furman (63'), 2:2 Kamil Sylwestrzak (78').

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Michał Pazdan, Jakub Rzeźniczak, Bartosz Bereszyński - Michał Kucharczyk, Tomasz Jodłowiec, Vadis Odjidja-Ofoe, Thibault Moulin, Kasper Hämäläinen (84' Waleri Kazaiszwili) - Nemanja Nikolić (64' Aleksandar Prijović).

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Patryk Stępiński, Tomislav Božić (86' Przemysław Szymiński), Bartłomiej Sielewski, Cezary Stefańczyk (66' Kamil Sylwestrzak) - Maksymilian Rogalski, Dominik Furman, Arkadiusz Reca, Siarhiej Krywiec (63' Dimitar Iliew), Piotr Wlazło - José Kanté.

Żółte kartki: Broź - Stefańczyk.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze