Sprawa Szymańskiego, którego walka z Romanowskim dopiero w czwartek 1 grudnia została ogłoszona przez KSW, była jedną z najgorętszych w studiu przed KSW 37. - To jest zawodnik, który lubi się bić, daje niesamowite walki. Jest bardzo szybki, lubi wymiany ciosów. Niedawno rozwiązał kontrakt z inną, mniejszą polską organizacją - scharakteryzował Szymańskiego Maciej Kawulski.

- Fight Exclusive Night twierdzi inaczej - że Szymański nie miał prawa zerwać kontraktu. To się oprze o sąd? - szybko skontrował Mateusz Borek.

- Na pewno my do tego sądu nie będziemy szli - kontynuował Kawulski. - Jesteśmy tylko ludźmi, którzy reagują na rynek. Jeśli zawodnik, którym jesteśmy zainteresowani przychodzi do nas, to zaczynamy od pytania czy wszystko jest uregulowane z innymi organizacjami. Takie dostaliśmy zapewnienie i dostaliśmy też wgląd w w dokumenty, które potwierdzają tę tezę. Zdecydowaliśmy się podpisać kontrakt, ale każdy każdego ma prawo pozwać do sądu. Jeżeli prezes FEN będzie chciał w ten sposób sprawę załatwiać to ma do tego prawo -

A jego partner w biznesie Martin Lewandowski dodał: - Rzeczywiście jakieś pismo mailowe już do nas przyszło. Nie czytałem go jednak świadomie, żeby nie psuć sobie tej doskonałej atmosfery - spuentował drugi z współwłaścicieli KSW.

 


Dyskusja w załączonym materiale wideo.