Mistrzyni olimpijska z Vancouver (2010) i Soczi (2014) we wtorek i środę została dokładnie przebadana w Sztokholmie. Stwierdzono u niej migotanie przedsionków serca. W sobotę przeszła testy wysiłkowe na taśmie biegowej w centrum sportu wyczynowego w Sundsvall.

 

„Wszystkie wyniki pracy serca były w normie. Nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Dmuchamy jednak na zimne i Charlotte na razie bardzo lekko trenuje unikając większych wysiłków” - powiedział trener biegaczki Magnus Ingesson.

 

W rozmowie z dziennikiem „Aftonbladet” wyjaśnił, że jej podopieczna nie wystartuje w kolejnych zawodach. "Na pewno będzie nieobecna w Davos w dniach 10-11 grudnia m.in. z powodu wysokości nad poziomem morza, a później zobaczymy. Jeszcze nie zastanawialiśmy się nad datą powrotu do rywalizacji” - podkreślił.

 

Szwedka już w lecie zapowiedziała rezygnację ze startu w „Tour de Ski” w dniach 31 grudnia - 8 stycznia. Według opinii szwedzkich ekspertów od biegów narciarskich, po Davos odbędę się w tym roku jeszcze tylko jedne zawody PŚ, w La Clusaz w dniach 17-18 grudnia, na których Kalla raczej też będzie nieobecna, więc jej powrót nastąpi najwcześniej w połowie stycznia.