Kto zrobił kawał Mańkowskiemu? "To wytrąciło mnie z równowagi!" (WIDEO)

Sporty walki

Borys Mańkowski (19-5-1, 3 KO, 7 SUB) w imponującym stylu obronił pas mistrzowski KSW wagi półśredniej, deklasując po znakomitych piętnastu minutach Johna Maguire'a (24-9, 3 KO, 14 SUB) na gali KSW 37. "Diabeł Tasmański" był tak dobrze przygotowany, że największe zagrożenie w tej walce wcale nie płynęło od brytyjskiego rywala lecz... członka służb porządkowych KSW!

Znakomita postawa Borysa Mańkowskiego nie pozwoliła na zbyt wiele Maguire'owi, który był kompletnie bezradny przez trzy rundy. Polak wyprowadzał rewelacyjne kombinacje i zdominował swojego rywala w każdej możliwej płaszczyźnie. "Diabeł Tasmański" był tak dobry, że w trakcie walki jego zdrowiu najbardziej zagroziło... nieoczekiwane zachowanie członka służb porządkowych!

Dżentelmen pracujący na porządek w trakcie trwania walk postanowił trzymać się procedur i przesunął krzesło, na które podczas przerwy miał usiąść Mańkowski. Na nieszczęście zawodnika na ten pomysł wpadł w najgorszym możliwym momencie, gdy mistrz KSW miał zasiąść na krzesełku celem regeneracji po kolejnej rundzie.

Mańkowski runął więc na matę, co mogło być szczególnie niebezpieczne dla jego stanu zdrowia. Mateusz Gamrot próbował łapać kolegę mimo, że... dzieliła ich siatka! Wyobrażacie sobie wściekłość sztabu szkoleniowego Borysa? Na szczęście nic poważnego się nie stało!
Kawał kawałem, ale taka sytuacja mogła być naprawdę groźna! Zawodnik się rozluźni, chce usiąść, a tu dzieje się takie coś... To faktycznie wytrąciło mnie z równowagi! Najbardziej zdenerwowało to mojego trenera...

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze