Pazdan: Poszedłem na studia na wypadek, gdyby nie powiodło mi się w piłce

Piłka nożna

Michał Pazdan stosunkowo późno trafił do wielkiego futbolu. Sam przyznaje, że miał normalne życie, bez ciągłych wyjazdów i mieszkania w internatach. Poszedł nawet na studia, bo chciał mieć plan na życie na wypadek, gdyby mu się nie powiodło w piłce.

Roman Kołtoń: Michał, gdzie byłeś, kiedy ciebie nie było? Chodzi mi o reprezentacje juniorskie, młodzieżówkę?

Michał Pazdan: Byłem dwa razy na konsultacji u trenera Michała Globisza. Zagrałem w jakimś meczu towarzyskim 45 minut. Po roku znów przyjechałem i znów rozegrałem 45 minut. A potem dostałem powołanie z pierwszej reprezentacji.

Jesteś nadzieją dla tych, którzy do reprezentacji młodzieżowej się nie łapią. Nie jest przesądzone, że taki człowiek nigdy nie zagra na mistrzostwach Europy.

Miałem normalne życie, nie musiałem mieszkać w internatach, poza domem. Byłem na miejscu, w Krakowie, chodziłem do normalnej szkoły, korzystałem z normalnego życia i z tego powodu też byłem zadowolony.

Zacząłeś nawet studia.

Tak zacząłem studia. Zaliczyłem nawet pierwszy rok, ale kiedy przeszedłem do Górnika Zabrze, to nie było już jak studiować. Na pewno mają łatwiej ci, którzy są przygotowywani do bycia kluczowymi reprezentantami.

 

Cała rozmowa z Michałem Pazdanem w załączonym materiale wideo.

mjr, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze