Swoją przygodę z LCS Polak rozpoczął w 2014 jako członek SUPA HOT CREW na środkowej alei. Po nieciekawym splicie wiosennym, zakończonym na siódmym miejscu zespołowi udało się utrzymać w rozgrywkach po pokonaniu w turnieju promocyjnym 3:0 Cloud 9 Eclipse. Letnia część poszła SHC zdecydowanie lepiej i udało im się skończyć sezon zasadniczy na miejscu trzecim, a play-offy na piątym.

Pod koniec roku drużynę przejęło Meet Your Makers, lecz jak się okazało, nie było to przyjemnym doświadczeniem dla Marcina. Poprzednia organizacja zalegała wobec niego z wypłatami za mecze, a nowa, ściśle powiązana z poprzednią, umywała od tego ręce, więc dzień przed rozgrywkami LCS Selfie postanowił opuścić zespół. Po pierwszym tygodniu jednak otrzymał telefon z pogróżkami, z których jedną było pozbawienie dachu nad głową jego oraz jego matki, więc zdesperowany gracz powrócił do podstawowego składu. Sprawa jednak bardzo szybko wyszła na jaw po śledztwie ze strony Riot Games i wszystko skończyło się względnie dobrze. Cała sytuacja jednak mocno odbiła się na morale drużyny, która zakończyła ostatecznie split na ostatnim miejscu, podlegając automatycznej relegacji.

Marcin opuścił drużynę i został zauważony dopiero na początku 2016 roku przez amerykańskie Echo Fox, lecz tuż przed rozpoczęciem splitu zakontraktowany na tę samą pozycję został Henrik "Froggen" Hansen. Z tego powodu Selfie spędził cały swój czas na ławce rezerwowych, pojawiając się tylko kilka razy jako sub w H2K, kiedy dotknęły ich problemy wizowe, więc w maju przeszedł do Misfits, by wspomóc ich w walce w Challenger Series. Między innymi dzięki świetnym występom Polaka drużyna zdominowała ligę i ostatecznie udało jej się zakwalifikować do LCS, lecz los po raz kolejny się do niego nie uśmiechnął i nie zobaczymy go już w barwach tej drużyny.