Różnica klas. Polki na skraju przepaści po porażce z Holandią

Piłka ręczna
Różnica klas. Polki na skraju przepaści po porażce z Holandią
fot. PAP

Zarówno Polki, jak i Holenderki zagrały we wtorkowy wieczór w Kristianstad z przysłowiowym nożem na gardle po przegranych w pierwszych meczach grupowych ME piłkarek ręcznych. Niestety to biało-czerwone po raz drugi musiały przełknąć gorycz porażki, ponownie ulegając faworytkom dziewięcioma trafieniami, tym razem 21:30. Wciąż mamy jednak szanse na awans, a to dzięki zwycięstwu Francji nad Niemcami w drugim wtorkowym spotkaniu...

O ile porażka Polek z Francuzkami 22:31 w pierwszym meczu nie była niespodzianką, o tyle bolesna przegrana reprezentacji Holandii z Niemcami 27:30 była sensacją sporego kalibru. Holenderki to przecież aktualne wicemistrzynie świata oraz czwarta drużyna igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, a kolejny wielki turniej miały zacząć od pewnego triumfu. Przez większą część meczu z Niemkami szczypiornistki Oranje kontrolowały boiskowe wydarzenia, ale świetne ostatnie 20 minut w wykonaniu rywalek zupełnie zaskoczyło faworytki.

Tym trudniejsze zadanie stało przed odmłodzoną reprezentacją Polski, bowiem Holenderki hciały zatrzeć złe wrażenie po meczu otwarcia. Historia spotkań Polski i Holandii nie napawała optymizmem przed starciem w Kristianstad, a ostatnie dwa mecze - oba na mundialu w Danii w 2015 roku, Polki przegrały z kretesem. Za każdym razem mieliśmy problemy ze znakomicie broniącą Tess Wester oraz klasowymi rozgrywającymi z Lois Abbingh na czele. Zawodniczki z Kraju Tulipanów sprawiały nam również kłopoty za sprawą szybkiego wznawiania gry od środka, które nie dawało czasu rywalkom na powrót do obrony.

 

Od pierwszego gwizdka rosyjskiej pary sędziów we wtorkowym meczuw Kristianstad rzuty Polek trafiały wprost w holenderską bramkarkę. Dopiero po pięciu minutach niemoc Biało-czerwonych przerwała Alina Wojtas, a chwilę później kontratak wykończyła kapitan Kinga Achruk. Zawodniczki obydwu zespołów miały sporo okazji do zdobycia bramek z linii siedmiu metrów, co poniekąd było zasługą agresywnej i aktywnej postawy w defensywie.

 

Holenderki czekały na dalekie wyjścia Polek, nie oddając wielu rzutów z drugiej linii. Zwróciło to uwagę trenera Leszka Krowickiego, który poprosił o czas, by przekazać swoim podopiecznym cenne wskazówki. Prowadzony przez niego zespół dotrzymywał kroku rywalkom i nie pozwolił im na wypracowanie przewagi. Co prawda w ostatnich minutach tempo gry jeszcze wzrosło, a Oranje miały szansę na odskoczenie, ale próba ta nie powiodła się tak, jak oczekiwałaby tego Helle Thomsen.

 

Po powrocie na parkiet w dalszym ciągu na prowadzeniu były wicemistrzynie świata. Holenderki prezentowały pewność siebie i dążyły do szybkiego ustawienia spotkania, by zapewnić sobie spokojną końcówkę. Biało-czerwone dzielnie dotrzymywały im kroku, jednak wraz z upływem czasu sytuacja stawała się coraz trudniejsza.

 

Na kwadrans przed końcem, gdy Polki miały już osiem bramek straty, o minutę przerwy poprosił trener Krowicki. Defensywa Holenderek oraz interwencje Tess Wester sprawiały im sporo problemów i ciężko było o wypracowanie korzystnej pozycji rzutowej. Nasze reprezentantki walczyły jednak o każdą piłkę oraz poprawę wyniku, a kluczem miała być współpraca z obrotową, Joanną Drabik. Ostatecznie różnica wyniosła dziewięć trafień.

 

Polska - Holandia 21:30 (11:14)

 

Polska: Weronika Gawlik, Adrianna Płaczek - Monika Kobylińska, Marta Gęga, Agnieszka Kowalska 1, Patrycja Królikowska, Kinga Grzyb 4, Katarzyna Janiszewska 2, Joanna Drabik 2, Joanna Kozłowska 1, Emilia Galińska, Alina Wojtas 5, Natalia Nosek, Kamila Szczecina, Kinga Achruk 3, Ewa Andrzejewska 3

 

Holandia: Jasmina Jankovic, Tess Wester - Jessy Kramer, Laura van der Heijden 1, Debbie Bont 4, Lois Abbingh 5, Sanne van Olphen 1, Danick Snelder 2, Lynn Knippenborg, Yvette Broch 3, Maura Visser 2, Cornelia Groot 3, Kelly Dulfer 1, Michelle Goos 5, Angela Malestein, Estavana Polman 3

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze