Zdecydowanym faworytem spotkania jest zespół z Polski, który w ostatniej kolejce Plusligi pokonał Indykpol AZS Olsztyn 3:1 i po dwunastu seriach gier zajmuje drugie miejsce w tabeli. Zdecydowanie gorzej wiedzie się pierwszemu rywalowi bełchatowian w Lidze Mistrzów. Mistrzowie Rumunii zajmują w lidze A1 dopiero 5. miejsce. W jedenastu spotkaniach odnieśli siedem zwycięstw i ponieśli cztery porażki. W ostatniej kolejce Craiova wygrała na wyjeździe z Unirea Dej 3:0.

 

- Mają w zespole kilku obcokrajowców. Na przyjęciu jest Bułgar Zlatan Yordanov, na środku Rosjanin Nikita Stulenkov. Powinniśmy podejść do tego meczu skoncentrowani, bo nikogo nie można lekceważyć. Takie spotkania bywają trudne, niektóre sety są rozgrywane na przewagi, ale wierzę, że wygramy, najlepiej za trzy punkty – ocenia statystyk PGE Skry.

 

W tym roku na swojej hali Rumuni są niezwyciężeni. Ostatni raz u siebie Craiova przegrała 2 grudnia 2015 roku. - To jest Liga Mistrzów, wyselekcjonowana grupa zespołów. Jedziemy na trudny teren, nie gra się tam łatwo, ale dotychczas radziliśmy sobie z takimi drużynami i wierzę, że tak też będzie i tym razem. Jednak to jest sport. Na papierze na pewno jesteśmy mocniejszym zespołem, ale najgorsze jest przypisywanie sobie zwycięstwa przed rozegraniem spotkania. Musimy wyjść skoncentrowani i przywieźć do Polski zwycięstwo – komentuje prezes Skry Konrad Piechocki.

 

Pozostałe dwa zespoły w grupie D to: ACH Volley Lublana (Słowenia) i Azimut Modena (Włochy).

 

Spokojny o wynik wtorkowego spotkania jest ekspert Polsatu Sport Marek Magiera. - Paradoksalnie drużyna, która musiała do Ligi Mistrzów przebijać się przez eliminacje, trafiła z tych polskich zespołów do najłatwiejszej grupy. Nie wierzę, że poza Modeną, takie kluby jak ACH Volley Lublana czy SCM Craiova są w stanie cokolwiek Skrze zrobić. W tych dwóch konfrontacjach spodziewam się efektownych zwycięstw i liczę, że bełchatowianie dołożą jeszcze wygraną u siebie z Modeną" - uważa Magiera.

 

Bardziej "dyplomatycznie" wypowiada się były reprezentant Polski Wojciech Drzyzga. - Są trzy nasze zespoły męskie, w trzech grupach. Wydaje się, że Skra trafiła najwygodniej. Oczywiście trochę spekulujemy, bo europejskie puchary czasami rządzą się swoimi prawami, a warto też dokładnie przeanalizować składy tych mniej znanych zespołów. Skra ma jednego mocnego włoskiego przeciwnika, a pozostałe drużyny są w zasięgu sportowym - powiedział Drzyzga.

 

Transmisja meczu SCM Universitatea Craiova - Skra Bełchatów w Polsacie Sport Extra i Polsacie Sport News od godziny 17.00. Komentują Marek Magiera i Wojciech Drzyzga.