Liga Mistrzów: Sensacyjna klęska PGE Skry w Rumunii!

Siatkówka

W spotkaniu pierwszej kolejki grupy D Ligi Mistrzów siatkarze SCM Universitatea Craiova wygrali z PGE Skrą Bełchatów 3:1. Starcie w Rumunii było dla przedstawicieli PlusLigi bolesną lekcją, która potwierdziła teorię, że w zreformowanych rozgrywkach LM CEV nie ma słabych drużyn.

Pierwszym przeciwnikiem PGE Skry w fazie grupowej siatkarskiej Ligi Mistrzów była debiutująca w tych rozgrywkach SCM Universitatea Craiova z Rumunii. Już początek meczu pokazał, że nie będzie to dla podopiecznych Philippe Blaina łatwa przeprawa. Rumuni szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (6:3, 8:5, 13:10). Gospodarze straszyli rywali zagrywką, wykorzystując brak stabilnego przyjęcia w ekipie Skry. Dzięki skutecznej grze Bartosza Kurka i zagrywce Nicolasa Uriarte goście odrobili straty, a następnie uzyskali przewagę (16:18). Gdy wydawało się, że bełchatowianie na dobre zaaklimatyzowali się w hali, gospodarze wrócili do gry i w zaciętej rywalizacji na przewagi przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, w decydującej akcji blokując atak Kurka.

 

W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie. Bełchatowianie nadal nie radzili sobie z przyjęciem zagrywki rywali, którzy od początku seta uzyskali przewagę (4:2, 8:6). Goście popełniali zbyt dużo błędów, przede wszystkim w polu serwisowym, nie mogli złapać właściwego rytmu i przejąć inicjatywy, a w decydujących momentach skutecznością nie imponował Kurek. Na tym tle solidna ekipa gospodarzy prezentowała się dobrze, zagrywki nadal były mocną stroną mistrzów Rumunii. W końcówce seta wygrana nadal była w zasięgu bełchatowian (20:20, 23:23), ale decydujące punkty znów padły łupem ekipy gospodarzy.

 

Od początku trzeciej partii Mariusz Wlazły zastąpił na parkiecie Kurka. Jego gra na początku tej odsłony dała nadzieję bełchatowianom (4:6. 7:10). Set toczył się przy przewadze siatkarzy Skry, a siatkarze Universitatei próbowali odrobić straty i przed drugą przerwą techniczną złapali kontakt z rywalami (14:15). Po niej jednak bełchatowianie odskoczyli rywalom, którzy mieli kłopoty ze skończeniem ataków (15:20). Przy takiej przewadze goście dopełnili formalności i szybko zakończyli tę odsłonę.

 

Czwarta partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy (4:0), którzy utrzymali przewagę do pierwszej przerwy. Po nim siatkarze z Rumunii efektownie zatrzymali blokiem Wlazłego (9:4). Gra bełchatowian znów się posypała, a gospodarzom wychodziło niemal wszystko (14:7). W trudnej sytuacji bełchatowianie poderwali się jednak do walki i jeszcze przed drugą przerwą, dzięki dobrym zagrywkom Nicolasa Uriarte, odrobili straty (15:15). Rozpoczęła się zacięta walka punkt za punkt, ale w końcówce znów górą byli gospodarze, którzy atakiem blok-aut zakończyli czwartą partię i całe spotkanie.

 

W drugim wtorkowym spotkaniu grupy D Azimut Modena zagra z ACH Volley Lublana (godzina 21.00; transmisja - Polsat Sport Extra). Kolejny mecz siatkarze PGE Skry rozegrają 20 grudnia, gdy w łódzkiej Atlas Arenie zmierzą się z mistrzem Włoch - drużyną Azimut Modena.

SCM Universitatea Craiova – PGE Skra Bełchatów 3:1 (30:28, 25:23, 19:25, 25:22)

 

SCM Universitatea: Cristian Bartha, Marcel Keller Gil, Nikita Stulenkow, Laurentiu Lica, Marian Bala, Bogdan Ene - Michai Maries (libero) oraz Andrei Georgescu, Sylviu-Ioan Suson, Razvan Olteanu, Filip Todor, Zlatan Jordanow

PGE Skra: Nicolas Uriarte, Srecko Lisinac, Artur Szalpuk, Karol Kłos, Bartosz Kurek, Nikołaj Penczew – Kacper Piechocki (libero) oraz Robert Milczarek, Bartosz Bednorz, Mariusz Wlazły, Marcin Janusz

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze