Legioniści nie weszli dobrze w mecz pozwalając gościom przejąć inicjatywę. Jednak już po pierwszym kontrataku Legii padła bramka. Aleksandar Prijović sfinalizował akcję, lecz znajdował się na pozycji spalonej i sędzia bramki nie uznał. Przez długi okres czasu na boisku mało się działo. ”Wojskowi” często byli łapani na spalonym. W końcu w 30. minucie szwajcarski napastnik gospodarzy wpadł w pole karne i wyłożył piłkę Guilherme. Brazylijczyk wyprzedził obrońcę i sensacyjnie to legioniści objęli prowadzenie. Można było przewidzieć, że Sporting ruszy do ataków, ale na podopieczni Jacka Magiery dobrze oddalali zagrożenie od własnej bramki. Pierwsza połowa zakończyła się dla nas fantastycznie i tylko 45 minut dzieliło mistrzów Polski od awansu do Ligi Europy.

 

Przez długi okres czasu lizbończycy nie potrafili stworzyć żadnej klarownej akcji. Dobra organizacja w defensywie zapewniała legionistom spokój, a więcej miejsca z przodu pozwalał na szybkie kontrataki. Legia pokazała m.in. ciekawe rozegranie rzutu rożnego, po którym dobry strzał oddał Thibault Moulin. W końcówce akcje Portugalczyków nabrały animuszu, ale w dalszym ciągu nie były to stuprocentowe okazje. Najlepsze z nich miał Andre, który wszedł z ławki i wyraźnie pobudził kolegów do gry. Legia miała ogromne pole do popisu w ataku. Świetną sytuację miał Michał Kucharczyk, ale w dogodnej sytuacji przegrał z Rui Patricio. Chwilę później drugą żółtą kartkę otrzymał William Carvalho, a kolejną znakomitą szansę zmarnował Miroslav Radovic. Mistrzowie Polski wygrali, a co za tym idzie wyprzedzili Sporting w grupie i awansowali do Ligi Europy.

 

Legia Warszawa - Sporting Lizbona 1:0 (1:0)

 

Bramki: Guilherme

 

Legia: Malarz - Hlousek, Pazdan, Rzeźniczak, Bereszyński - Kopczyński, Moulin, Radović (Dąbrowski 90+3), Guilherme (Kucharczyk 61), Odjijda - Prijović (Hamalainen 86)

 

Sporting: Patricio - Zeegelaar (Andre 69), Semedo, Coates, Oliveira (Esgaio 58) - Carvalho, Silva, Martins, Cesar, Marković (Ruiz 59) - Dost

 

Żółte kartki: Kopczyński, Rzeźniczak, Odjidja, Radović, Pazdan - Silva, Carvalho

 

Czerwona kartka: Carvalho (dwie żółte)

 

Sędzia: Gianluca Rocchi (Włochy)

Legia Warszawa
Sporting Lizbona
1:0
Zapis relacji

Znamy już składy, w jakich wystąpią obie drużyny

Sporting...

 

 

Legia...

 

Czy znowu zobaczymy grad goli w meczu Legii? Na razie najmniej skuteczni w starciach z mistrzami Polski byli gracze Sportingu.

To chyba najważniejszy mecz Legii podczas całej piłkarskiej jesieni. Remis z Realem 3:3 przed kilkoma tygodniami może się okazać niezwykle cenny.

Legia jeszcze nigdy nie wygrała ze Sportingiem. Tylko raz warszawskiej drużynie udało się zremisować.

Tylko trzy mecze polskich drużyn z portugalskimi przeciwnikami na własnym terenie zakończyły się zwycięstwami: Zagłębie Sosnowiec - Vitoria Setubal 1:0 (1972), Polonia Warszawa - FC Porto 2:0 (2002), Lech Poznań - Braga 1:0 (2011).

Portugalscy kibice dobrze przygotowani do zimy w Warszawie:

 

 

Na  trybunach przy Łazienkowskiej "Sen o Warszawie"...

Trener Jacek Magiera przed meczem koncentrował się na tym, by wynik jak najdłużej dawał legionistom szansę na zwycięstwo. Tymczasem gospodarze tracą dużo bramek i tracą je szybko...

Zaczynamy ostatni wieczór z Ligą Mistrzów w Warszawie tej jesieni...

Pierwszy strzał Sportingu. William Carvalho uderzył lekko i niecelnie.

Teraz już było bardzo groźnie: dośrodkowanie z lewej strony, Malarz zbił piłkę na 16. metr, a Carvalho uderzył niewiele nad poprzeczką.

Świetna okazja Legii: Radović zagrał w pole karne do Prijovicia, ten zdobył bramkę, ale sędzia odgwizdał spalonego! Miał rację...

Dobre zagranie Bruno Cesara do Lazara Markovicia, ale świetna asekuracja stoperów Legii.

Świetne zachowanie Kopczyńskiego, który doskoczył do swojego rywala i pomógł w odebraniu piłki.

Sporting ma sporą przewagę. Gospodarze bronią się na 30. metrze od bramki.

Radović odebrał piłkę i ruszył z kontrą. Założył "siatkę" rywalowi, ale potem został sfaulowany. Gospodarze nie przerwali akcji, ale nic z kontry nie wyszło, bo Gulherme dał się złapać na spalonego.

Strzał Adriena Silvy z rzutu wolnego bez problemu łapie Arkadiusz Malarz.

Sporting bardzo długo i cierpliwie potrafi rozgrywać piłkę. Guilherme często się cofa, żeby pomagać w odbiorze grającemu na lewej obronie Hlouskowi.

Ależ szansa przed Prijoviciem! Bereszyński wyprzedził rywala i głową zgrał do napastnika Legii. Prijović wpadł w pole karne, ale uderzył w boczną siatkę.

JEST! JEST! GOL DLA LEGIII!!! Prijović wpadł w pole karne i wyłożył piłkę Guilherme, który z bliska pokonał Rui Patricio! Brazylijczyk kapitalnie wyprzedził obrońcę!

Świetny strzał z woleja! Odjidja-Ofoe chybił minimalnie...

 

Faul Kopczyńskiego, 17 metrów od bramki Legii...

Ufff.... Bruno Cesar wysoko nad poprzeczką

Legia dobrze oddaliła grę od własnego pola karnego. Przez dłuższą chwilę mistrzowie Polski na połowie Sportingu.

W końcówce Sporting naciskał, ale Legia broniła się mądrze i spokojnie. Przerwa!

Na meczu jest Stanisław Czerczesow. Może chyba być zadowolony

 

 

Obie drużyny już z powrotem na boisku.

Marković zaczął od kapitalnego dryblingu. Nie będzie z nim łatwo.

Złe wybicie Arkadiusza Malarza i Odjidja-Ofoe musiał faulować rywala. Dobrze, że było to daleko od bramki.

Piłkarze Legii ciągle znakomicie wyprzedzają swoich rywali. Sporting nie może swobodnie rozgrywać pilki.

Szczęście Legii! Pazdan źle wybijał wrzutkę Gelsona Martinsa, a do piłki dopadł Adrien Silva. Piłka minęła bramkę gospodarzy!

Mógł być karny dla Sportingu! Hlousek trafiony w rękę daleko odsuniętą od ciała, ale arbiter nakazał, aby grać dalej.Adrien Silva ukarany żółtą kartką za protesty.

Na boisko wchodzi Bryan Ruiz. Zmienił Lazara Markovicia, który sprawiał sporo kłopotów legionistom.

Za linią boczną leżał przez chwilę Guilherme, ale sztab medyczny Legii zdołał mu pomóc.

Guilherme jednak schodzi, zastąpi go Michał Kucharczyk.

Odjidja-Ofoe mija dzisiaj rywali z łatwością. Ostro ścięty przy linii bocznej.

Legia odpowiadana ataki Sportingu: Najpierw w pole karne dośrodkował groźnie Kucharczyk, a strzał Prijovicia zablokowany. Po rzucie rożnym kapitalnie z woleja uderzał Thibault Moulin. Piłka minęła słupek o pół metra. Ależ byłby gol!

Ostatnia zmiana w Sportingu. Wchodzi Andre, schodzi Zeegelaar.

Rośnie napór Sportingu: strzał Dosta świetnie obronił Malarz!

Legia miała furę szczęścia! Na lewej stronie ogrny Hlousek, Gelson Martins podał wzdłuż bramki, ale Andre nie trafił z metra!

Świetne podanie Ofoe, Kucharczyk pada w polu karnym, ale sędzia pozwolił grać i Prijović spudłował!

Kopcyzński haruje w obronie

Genialne podanie Ofoe do Moulina, ten w polu karnym odegrał do Kucharczyka, ale skrzydłowy Legii trafił prosto w Rui Patricio!

Co wyprawia Odjidja! Minął Williama Carvalho jak juniora, a ten go sfaulował i dostał czerwoną kartkę. Sporting gra w osłabieniu!

Rui Patricio znów ratuje Sporting! Kapitalnie odbił strzał Radovicia z trzech metrów.

Bryan Ruiz uderzył z powietrza, ale bardzo, bardzo niecelnie. Jeszcze tylko dwie minuty...

KONIEC, KONIEC, KONIEC!!! UDAŁO SIĘ! LEGIA ZAGRA WIOSNĄ W LIDZE EUROPEJSKIEJ.

FANTASTYCZNY MECZ LEGII! BARDZO MĄDRA POSTAWA DRUŻYNY JACKA MAGIERY.