Trener Milanu Vincenzo Montella nie ma zbyt szerokiego pola manewru, jeśli chodzi o środkowych napastników. Do swojej dyspozycji ma Carlosa Bakkę, Luiza Adriano i Gianlukę Lapadulę. Najskuteczniejszy z tej trójki jest ten pierwszy, która ma na koncie sześć goli. Według "Corriere dello Sport", lekarstwem na problemy włoskiego klubu z napastnikami miałby być Teodorczyk.

 

Reprezentant Polski jest wypożyczony z Dynama Kijów do Anderlechtu Bruksela. "Fiołki" zagwarantowały sobie jednak prawo pierwokupu. Muszą zapłacić "zaledwie" pięć milionów euro. Niewykluczone, że gdy tylko kupią "Teo", to natychmiast sprzedadzą go z dużym zyskiem. Tym bardziej, że media łączyły go wcześniej między innymi z Borussią Dortmund, Liverpoolem i Sevillą.

 

W przeszłości w kadrze Milanu było dwóch Polaków - Michał Miśkiewicz (2007-2012) i Bartosz Salamon (2013). Ani jeden, ani drugi nie zadebiutował nigdy w pierwszej drużynie.

 

Teodorczyk robi prawdziwą furorę tej jesieni. W barwach Anderlechtu Bruksela rozegrał 25 meczów i strzelił 21 goli, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki.