Cele i marzenia Asseco Resovii sięgają w tym sezonie bardzo wysoko. W poprzednich rozgrywkach zespół z Rzeszowa awansował do turnieju Final Four, w którym zajął czwarte miejsce. Teraz ma być lepiej, bo celem jest zwycięstwo w tych prestiżowych rozgrywkach. Trener Andrzej Kowal otwarcie przyznaje, że ostatnie sukcesy rozbudziły apetyty drużyny i kibiców. Trzeba będzie się postarać, żeby je zaspokoić.

 

Pierwszym rywalem będzie czeska Dukla Liberec, która do Ligi Mistrzów przebijała się przez eliminacje (w dwumeczu pokonała fiński Tiikerit Kokkola). Marcin Możdżonek stwierdził, że ta drużyna nie powinna być wielkim zagrożeniem dla wicemistrzów Polski, ale warto w tym miejscu przypomnieć porażkę PGE Skry Bełchatów w pierwszym meczu grupowym w Rumunii. W nowej, zreformowanej Lidze Mistrzów nie można sobie pozwolić na potknięcia.

 

Asseco Resovia po kilku porażkach na przełomie października i listopada, odniosła cztery zwycięstwa z rzędu w PlusLidze (ostatnie 3:2 nad BBTS Bielsko-Biała). Dukla Liberec nie miała najlepszego początku sezonu i zajmuje miejsce w drugiej połowie tabeli czeskiej ligi. W zespole gra dwóch Polaków. Atakujący Adrian Patucha grał tam już w poprzednim sezonie i pomógł w zdobyciu mistrzostwa i Pucharu Czech. Pod koniec listopada kontrakt podpisał Sławomir Stolc, który ma zastąpić kontuzjowanego Tomasa Krisko.

 

Mecz z Duklą Liberec będą także podróżą sentymentalną dla rozgrywającego Asseco Resovii Lukasa Tichacka, który w czeskiej drużynie zaczynał swoją profesjonalną karierę.

 

Transmisja spotkania Dukla Liberec - Asseco Resovia od 18:00 w Polsacie Sport.