Włodarczyk poradził sobie z rolą wyraźnego faworyta, choć walka nie porwała kibiców - głównie przez pasywną postawę Hartha, który skupił się głównie na klinczowaniu i przeszkadzaniu. "Diablo" też nie forsował tempa, wiedząc, że na pewno prowadzi u sędziów punktowych. Każda runda była niemal identyczna i ostatecznie pojedynek skończył się decyzją, która była nieco zaskakująca. Patrząc na werdykt można dojść do wniosku, że starcie było bardzo wyrównane, choć przewagę miał oczywiście Polak.

- Czułem presję. Wygrana jest jednak wygraną i wydaje mi się, że zasłużoną. Rywal z defensywy atakował i nie mówię, że nie trafił, bo kilka razy trafił, ale mi się nic nie stało. Kluczem były lewe proste, które może nie były aż tak mocne, ale wchodziły. Dużo pracy przede mną i wiem nad czym mam pracować – ocenił Włodarczyk.

Sporo kontrowersji przyniosła walka Michał Cieślak - Nikodem Jeżewski. W trzeciej rundzie sensacyjnie to ten pierwszy był liczony. Jak przyznał nie był zamroczony, więc nie rozumiał decyzji sędziego. Po chwili jednak to on posłał przeciwnika na deski, a kiedy ten przyklęknął, jeszcze raz go uderzył. Niespodziewanie sędzia nie dał mu ostrzeżenia, tylko wyliczył Jeżewskiego i... zakończył pojedynek!

- Sędziowie podjęli taką decyzję, jaką podjęli. Ja zachowam się jak mężczyzna i gratuluję Michałowi, ale liczę, że oni też zachowają się jak mężczyźni i dadzą nam szansę do rewanżu. Moim zdaniem walka mogła trwać dalej” – powiedział po walce Jeżewski.

 

Karta walk gali we Wrocławiu:

Walka wieczoru:
Waga cruiser: Krzysztof Włodarczyk (52-3-1, 37 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (116:112, 115:113, 116:112) Leona Hartha (14-2, 10 KO)

Waga cruiser: Michał Cieślak (15-0, 11 KO) pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Nikodema Jeżewskiego (12-1-1, 7 KO)
Waga super półśrednia: Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (80:71, 78:72, 79:71) Mykolę Vovka (12-2, 8 KO)
Waga super półśrednia: Przemysław Zyśk (3-0, 1 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (60:54, 60:54, 60:54) Ruslana Mokrytskyiego (1-2, 1 KO)
Waga półciężka: Marek Matyja (12-1, 4 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (60:54, 60:54, 60:54) Olegsa Fedotovsa (21-29, 15 KO)
Waga lekka: Nadzir Bakhshyieu (3-4-1, 0 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (59:55, 60:54, 69:55) Konrada Dąbrowskiego (8-2, 1 KO)

:
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z gali we Wrocławiu!

Gośćmi Artura Łukaszewskiego w studiu są Mateusz Masternak, Maciej Miszkiń, Grzegorz Proksa.

Karta walk gali we Wrocławiu:

Walka wieczoru:
Waga cruiser: Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO)

Waga cruiser: Michał Cieślak (14-0, 10 KO) - Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7 KO)
Waga super półśrednia: Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO)
Waga super półśrednia: Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO) - Ruslan Mokrytskyi (1-1, 1 KO)
Waga półciężka: Marek Matyja (11-1, 4 KO) - Olegs Fedotovs (21-27, 15 KO)
Waga lekka: Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO) - Nadzir Bakhshyieu (2-4-1, 0 KO)
Waga ciężka: Sergiej Werwejko (4-0, 2 KO) - Andre Bunga (4-6-1, 4 KO)
Waga średnia: Oleksandr Strecki (1-0, 1 KO) - Aleksejs Ribakovs (3-0, 2 KO)

Włodarczyk chce walki o mistrzostwo świata, ale najpierw musi pokonać Hartha. Ma jednak ciekawy plan na swoją karierę. Przekonajcie się sami!

Włodarczyk: Plan na zakończenie kariery? Zdobyć pas i go obronić!

 

Michał Cieślak, który wystąpi tuż przed Włodarczykiem, chce w przyszłym roku trenować w Stanach Zjednoczonych.

- To będzie dla niego duże doświadczenie. W USA inaczej przyjmują ciosy, wszyscy się ślizgają, wchodzą pod rękę, dobrze balansują tułowiem. Pod względem doświadczenia to będzie dla niego coś wspaniałego - ocenił Mateusz Masternak.

Włączymy się w akcję pomocy Mariuszowi Cendrowskiemu i 50 procent wpływów z sobotniej sprzedaży biletów w internecie i w kasach przekażemy na jego dalsze leczenie. To wspaniały zawodnik z Wrocławia, który w przeszłości odnosił sukcesy w boksie olimpijskim, wygrywał także na ringach zawodowych - powiedział niedawno Andrzej Wasilewski.

Przypomnijmy, że Cendrowski uległ wypadkowi samochodowemu w niedzielę 13 listopada. Początkowo nie było wiadomo, w jakim jest stanie, ponieważ rodzina prosiła o uszanowanie jego prywatności. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że pięściarz w wyniku obrażeń nie ma władzy w nogach i porusza się na wózku.

Czas zacząć galę we Wrocławiu! Komentować będą Andrzej Kostyra i Andrzej Gmitruk.

Zaczynamy od wagi lekkiej.

Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO) - Nadzir Bakhshyieu (2-4-1, 0 KO)

Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO) - Nadzir Bakhshyieu (2-4-1, 0 KO) 1 RUNDA, 10:9 Bakhshyieu

Białorusin zaczął bardzo agresywnie, tak jakby walka była zakontraktowana na trzy lub cztery rundy, a nie sześć. Odważnie ruszył do ataku i nie zrażał się tym, że na początku głównie przeszywał powietrze. Z czasem zaczął trafiać kombinacjami, później dołożył wiele uderzeń na tułów. Dąbrowski dobrze poruszał się na nogach - pod koniec rundy ładnie przepuścił rywala na liny, lecz koniec końców przyjął jeszcze dwa ciosy. Dobre otwarcie!

Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO) - Nadzir Bakhshyieu (2-4-1, 0 KO) 2 RUNDA, 10:9 Bakhshyieu

Bardzo podobna runda do pierwszej z tym, że Białorusin nie atakował już w tak szalony sposób, ale ciągle napierał. Dąbrowski starał się przeczekać, aż Bakhshyieu się wyszumi, ale to jednak nie nastąpiło. Rywala Polaka dobrze lokował lewe na tułów, a i potrafił bić na górę. Dąbrowski pod koniec starcia zdecydował się na kontrę w półdystansie, dzięki czemu wypracował lekką przewagę, ale wystarczającą?

Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO) - Nadzir Bakhshyieu (2-4-1, 0 KO) 3 RUNDA, 10:9 Bakhshyieu

Coraz wolniej pracowały ręce Białorusina i wydawało się, że Dąbrowski będzie przejmował inicjatywę. Bakhshyieu niczym się nie przejmował i dalej wkładał pełną moc w swoje uderzenia, które nie zawsze dochodziły do celu. W końcówce to jednak on przejął inicjatywę i zaakcentował końcówkę rundy.

Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO) - Nadzir Bakhshyieu (2-4-1, 0 KO) 4 RUNDA, 10:9 Bakhshyieu

Krwotok z nosa utrudniał oddychanie Dąbrowskiemu, który ewidentnie przeżywał kryzys. Jego ciosów było jak na lekarstwo, a gdy już je wyprowadzał, to rywal ciągle w ten sam sposób je przepuszczał. Bakhshyieu napierał, atakował i zdobywał przewagę. Runda zdecydowanie dla niego.

Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO) - Nadzir Bakhshyieu (2-4-1, 0 KO) 5 RUNDA, 10:9 Bakhshyieu

Lepsza runda w wykonaniu Dąbrowskiego niż poprzednia, ale to nie zmienia tego, że była ona baaardzo słaba. Kilka razy trafił na tułów, raz nawet nieźle ponowił na górę, ale to zdecydowanie za mało. Ciągle presję wywierał Białorusin, który dobrze różnicował siłę ciosów. Nie chciał za wszelką cenę wygrać tego pojedynku przed czasem. Przed nami ostatnia runda, a Polak raczej nie ma już sił.

Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO) - Nadzir Bakhshyieu (2-4-1, 0 KO) 6 RUNDA, 10:9 Bakhshyieu

Dąbrowski skupił się na przetrwaniu, bo tylko to mu pozostało. Bakhshyieu był bardzo cierpliwy i ładnie przygotował jedną z akcji - lewym podbródkowym naruszył Polaka, a później poprawił sierpowym. Runda znowu dla Białorusina. Dąbrowski coś musi zmienić w swoim boksie...

Nadzir Bakhshyieu (3-4-1, 0 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (59:55, 60:54, 69:55) Konrada Dąbrowskiego (8-2, 1 KO)

Czas na kolejne starcie!

Waga półciężka: Marek Matyja (11-1, 4 KO) - Olegs Fedotovs (21-27, 15 KO)

Marek Matyja (11-1, 4 KO) - Olegs Fedotovs (21-27, 15 KO) 1 RUNDA, 10:9 Matyja

Matyja wraca do ringu po porażce z Norbertem Dąbrowskim. To raczej walka na przetarcie przed kolejnymi, ciekawymi pojedynkami. Pierwsza runda przebiegała pod dyktando Polaka, który dobrze zepchnął rywala do lin i skupił się przede wszystkim na obijaniu tułowia.

Marek Matyja (11-1, 4 KO) - Olegs Fedotovs (21-27, 15 KO) 2 RUNDA 10:9 Matyja

Duże serce do walki pokazuje rywal Polaka, ale to wszystko, co ma dzisiaj do zaoferowania. Matyja był bliski skończenia pojedynku przed czasem, bo łatwo mijał gardę przeciwnika. Runda zdecydowanie dla niego, choć Fedotovs protestował, twierdząc, że dostał ciosy w tył głowy.

Marek Matyja (11-1, 4 KO) - Olegs Fedotovs (21-27, 15 KO) 3 RUNDA, 10:9 Matyja

Matyja w dalszym ciągu pewnie czuje się w ringu, bo cały czas trafia. Nie ma problemów w przedarciu się przez ręce przeciwnika, który stara się odpowiadać, ale Polak nie pozwala mu na zbyt wiele.

Marek Matyja (11-1, 4 KO) - Olegs Fedotovs (21-27, 15 KO) 4 RUNDA 10:9 Matyja

W pewnym momencie lekko ugięły się nogi pod Fedotovsem, lecz ten sprytnie przykleił się do Matyi i przetrzymał największy kryzys, który szybko minął. Polak ciągle punktował, rozbijał, ale rywal nie chciał upaść.

Marek Matyja (11-1, 4 KO) - Olegs Fedotovs (21-27, 15 KO) 5 RUNDA 10:9 Matyja

Dobrze zaczynał akcję od lewego prostego Matyja. Fedotovs miał prosty plan: jeśli dostawał ciosy, to starał się natychmiast skracać dystans. To nie zawsze się udawało, bo Polak dobrze pracował, by zadawać kolejne uderzenia. Zwycięstwo zdecydowane, czy będzie przed czasem?

Marek Matyja (11-1, 4 KO) - Olegs Fedotovs (21-27, 15 KO) 6 RUNDA 10:9 Matyja

Fedotovs skupił się na tym, by dotrwać do ostatniego gongu i to mu się udało. Matyja starał się wygrać przed czasem, ale nie za wszelką cenę. Plan zrealizowany: pewna wygrana, czas na poważniejsze wyzwania.

Wszyscy sędziowie powinni wypunktować tę walkę 60:54 dla Matyi. Czekamy!

Marek Matyja (12-1, 4 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (60:54, 60:54, 60:54) Olegsa Fedotovsa (21-29, 15 KO)

Nie zwalniamy tempa! Czas na kolejną walkę:

Waga super półśrednia: Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO) - Ruslan Mokrytskyi (1-1, 1 KO)

Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO) - Ruslan Mokrytskyi (1-1, 1 KO) 1 RUNDA, 10:9 Zyśk

Zyśk dążył do skrócenia dystansu, często przeszywał powietrze, ale i tak miał kontrolę nad walką. Zadawał więcej ciosów i wygrał pierwszą rundę.

Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO) - Ruslan Mokrytskyi (1-1, 1 KO) 2 RUNDA. 10:9 Zyśk

Zyśk wywierał presję i ciągle punktował przeciwnika. Na razie czuje się w miarę pewnie w ringu, choć rywal nie jest statyczny i nie daje się trafić. Atak nie jest jednak jego mocną stroną.

Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO) - Ruslan Mokrytskyi (1-1, 1 KO) 3 RUNDA. 10:9 Zyśk

Mokrytskyi nie ma mocnego ciosu, ale jego praca w obronie może się podobać. Wie, jak zachować się w momencie otrzymania ciosu, wie, kiedy ma klinczować, czasami próbuje też odpowiadać. Zyśk mówił, że najciężej pracował również nad defensywą - w tej walce może jeszcze nie będzie narażony na mocne ciosy, ale w przyszłości to zdecydowanie mu się przyda.

Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO) - Ruslan Mokrytskyi (1-1, 1 KO) 4 RUNDA, 10:9 Zyśk

"Taran z Ostrołęki" nacierał, bo rywal nie mógł zrobić mu krzywdy. Praca na nogach Mokrytskyiego była całkiem niezła, balansowanie przy linach - również, ale to Zyśk trafiał, rozbijał.

Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO) - Ruslan Mokrytskyi (1-1, 1 KO) 5 RUNDA, 10:9 Zyśk

Mocne ciosy Zyśka wstrząsnęły Mokrytskyim. Polak mógł pokusić się o pójście za ciosem, lecz rywal wytrzymał najgorsze. Przewaga Polaka jest oczywista.

Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO) - Ruslan Mokrytskyi (1-1, 1 KO) 6 RUNDA, 10:9 Zyśk

Kolejna walka kończy się decyzją sędziowską. Zyśk kontrolował przebieg i za chwilę dopisze trzecie zwycięstwo w zawodowej karierze.

Przemysław Zyśk (3-0, 1 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (60:54, 60:54, 60:54) Ruslana Mokrytskyiego (1-2, 1 KO)

No to lecimy z kolejnym starciem!

Waga super półśrednia: Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO)

Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO) 1 RUNDA, 10:9  Runowski

Runowski chciał pomścić porażkę kolegi - Krzysztofa Kopytka. Vovk nie przejmował się jednak zapowiedziami Polaka, chciał sprawić kolejną niespodziankę. W pierwszej rundzie nie radził sobie z szybkością i mobilnością Runowskiego. Choć "Kosiarz" jest z wagi niżej, to przewaga szybkościowa wystarczyła mu na zwycięstwo w premierowym starciu.

Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO) 2 RUNDA, 10:9 Runowski

Runowski trzyma się tego, co mówił. Vovk jest już mocno porozbijany, a Polak pozostaje nieuchwytny. Plan taktyczny realizowany w stu procentach.

Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO) 3 RUNDA, 10:9 Runowski

Vovk nie potrafi poradzić sobie z szybkością przeciwnika - to mocno utrudnia mu zadawanie ciosów. Runowski robił swoje, a pod koniec rundy doszło do otwartej wymiany. Trafił Ukrainiec, ale szybko został skontrowany przez Polaka. Niezła walka.

Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO) 4 RUNDA, 10:9 Vovk

Vovk spróbował czegoś innego, konkretnie... prowokacji! Zachęcał Polaka, by ten poszedł na otwartą wymianę. To była zdecydowanie najlepsza runda Ukraińca, który ładnie trafiał podbródkowymi i kontrującymi. Siła fizyczna odgrywała w tym momencie dużą rolę.

Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO) 5 RUNDA, 10:9 Runowski

Dobra końcówka rundy w wykonaniu Runowskiego! Polak solidnie wstrząsnął Ukraińcem, który miał szczęście, bo uratował go gong. Runowski podniósł się po wyrównanej czwartej rundzie!

Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO) 6 RUNDA, 10:9 Runowski

Ciężko oddychał Vovk. Ukrainiec miał problemy z zadawaniem ciosów, bo Polak sprytnie sobie z nimi radził. Runowski dobrze radzi sobie z przeciwnikiem i nie daje się wciągać w jego grę.

Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO) 7 RUNDA, 10:9 Runowski

Nie można odmówić ambicji Ukraińcowi, ale ten pojedynek na razie wyraźnie przegrywa. Runowski miał korzystać z szybkości i to mu się udaje. Ostatnia runda przed nami!

Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) - Mykola Vovk (12-1, 8 KO) 8 RUNDA, 10:7 Runowski

Pierwsze nokdauny gali we Wrocławiu! Runowski udokumentował swoją przewagę, dwukrotnie posyłając Vovka na deski. Ukrainiec chciał pójść na wymianę i mocno się przeliczył. Werdykt jest formalnością.

Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (80:71, 78:72, 79:71) Mykolę Vovka (12-2, 8 KO)

A już za chwilę pojedynek Michała Cieślaka z Nikodemem Jeżewskim!

No to zaczynamy!

Waga cruiser: Michał Cieślak (14-0, 10 KO) - Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7 KO)

Michał Cieślak (14-0, 10 KO) - Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7 KO) 1 RUNDA, 10:9 Cieślak

Bardzo spokojny początek. Cieślak był agresywniejszy i zadawał zdecydowanie więcej ciosów. Dobrze wychodziły mu ciosy na tułów i widać, że nie bał się kilku kontrataków Jeżewskiego. Zobaczymy, co będzie dalej!

Michał Cieślak (14-0, 10 KO) - Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7 KO) 2 RUNDA, 10:9 Cieślak

Jeżewski na razie schowany za podwójną gardę, ale stara się odpowiadać wtedy, gdy rywal na chwilę obniży lewą rękę. Cieślak zdołał jednak naruszyć go na dwadzieścia sekund przed końcem, lecz nie podpalił się na wykończenie. Druga runda także dla faworyta.

Michał Cieślak (14-0, 10 KO) - Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7 KO) 3 RUNDA, Cieślak przez TKO!

Michał Cieślak (15-0, 11 KO) - Nikodem Jeżewski (12-1-1, 7 KO) 3 RUNDA, Cieślak przez TKO

Cóż to była za runda! Kapitalna! Zaczęło się sensacyjnie: od liczenia... Cieślaka! Jeżewski trafił go prawym sierpowym! Tego za często się nie ogląda, Jeżewski miał niemal pół rundy na wykończenie faworyta. Po kilkunastu sekundach jednak otrzymał mocny cios na ucho, a po chwili... w tył głowy, kiedy już klęczał! Faul Cieślaka, powinno być ostrzeżenie, lecz sędzia najpierw wyliczył Jeżewskiego, a po chwili przerwał pojedynek. Kontrowersja!

Michał Cieślak (15-0, 11 KO) - Nikodem Jeżewski (12-1-1, 7 KO)

- Gratuluję Michałowi, jego sztabowi, ale zachowajcie się jak mężczyźni i dajcie mi rewanż. Jeśli ja wstaję, robię kroki w tył, w przód, to jestem gotowy do walki. Przykro mi, że tak się skończyło - powiedział Jeżewski.

Michał Cieślak (15-0, 11 KO) - Nikodem Jeżewski (12-1-1, 7 KO)

Sędzia mnie liczył, a ja nie byłem zamroczony. A później wydarzyło, co się wydarzyło. Ten drugi cios to już w ferworze walki - ocenił Cieślak.

No to zaczynamy! Walka wieczoru przed nami!

Waga cruiser: Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO)

Najpierw jednak hymny!

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 1 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

Bardzo spokojny przebieg pierwszej rundy. To było raczej klasyczne badanie sił ze wskazaniem na Włodarczyka, który starał się bić kombinacjami. Zobaczymy, co będzie dalej.

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 2 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

Niewiele ciosów do tej pory. Zgodnie z planem Harth dobrze porusza się na nogach, co utrudnia Włodarczykowi lokowanie ciosów. Na razie trafia na tułów, ale z pewnością w kolejnych rundach znajdzie miejsce, by zmieścić się miedzy gardą rywala.

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 3 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

Lepiej wyglądał Polak niż w poprzednich rundach. Włodarczyk jeszcze lepiej poruszał się na nogach, a Harth skupił się głównie na defensywie.

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 4 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

Harth miał problemy z blokowaniem ciosów na tułów, co skrzętnie wykorzystywał Polak. Sekundanci Hartha mieli dla niego mnóstwo rad: zalecali mu śmielszy atak, odskakiwanie w bok, lecz Włodarczyk sobie z tym radził, ale potrafił też nadziać się na niespodziewane ciosy rywala.

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 5 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

Na razie bez większych fajerwerków w walce wieczoru. Harth nie chce iść na wymianę, wiedząc, że szybko może zostać skarcony. Włodarczyk najlepiej radzi sobie z uderzeniami na tułów oraz ustawieniem rywala lewym prostym.

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 6 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

Trudny do trafienia jest Harth. Dobrze obniża pozycję, a w razie czego wie, jak klinczować. Brakuje czystych ciosów, choć Włodarczyk na pewno prowadzi na kartach punktowych.

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 7 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

W siódmej rundzie Włodarczyk miał największą do tej pory przewagę. Bardzo szybko wstrząsnął Harthem, jednak ten - po raz kolejny - dobrze wykorzystał swoją umiejętność klinczu. Runda dla "Diablo".

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 8 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

Włodarczyk zaczął podbródkowym, a później - jak to miał w zwyczaju - obijał wątrobę przeciwnika. Dużo było klinczu ze strony Niemca, ale w końcówce nadział się na mocny cios, który mógł go lekko zamroczyć. Uratował go gong.

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 9 RUNDA, 10:9 Harth

Klincz, klincz i jeszcze raz klincz. Harth skutecznie zatrzymuje Włodarczyka, ale tak pojedynku oczywiście nie wygra. Włodarczyk nie chce rzucać się do ataku, wiedząc, że bez większych problemów wygra u wszystkich sędziów.


Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 10 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

Włodarczyk zaczął agresywnie, ale Niemiec szybko znalazł klincz. "Diablo" wobec tego częściej korzystał z podbródkowych. Polak miał lekkie problemy z rozcięciem na nosie, ale to ostatecznie nie miało wpływu na jego poczynania w ringu.

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 11 RUNDA, 10:9 Włodarczyk

Dla Hartha to nieznane wody, bo tej pory walczył maksymalnie osiem rund. Jak zwykle przeważał klincz, do tego Hart po raz kolejny zaatakował po komendzie "stop". Do tego sędzia zwrócił mu uwagę, by nie odwracał się po ciosach. Przed nami ostatnia runda!

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - Leon Harth (14-1, 10 KO) 12 RUNDA, 10:9 Harth

Zaczęło się od problemów z bandażami, ale po kilkunastu sekundach Harth został dopuszczony do walki. Włodarczyk podkreślał swoją przewagę, trafił mocnym lewym, a w końcówce... sam miał problemy z bandażem. Pewne zwycięstwo Polaka.

Czekamy na oficjalny werdykt.

Krzysztof Włodarczyk (52-3-1, 37 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (116:112, 115:113, 116:112) Leon Harth (14-1, 10 KO)



Dziękujemy za udział w relacji!